Afera z paczkomatem

Lubię czekać na przesyłkę z grą. Sms z paczkomatu jest jak pierwsza gwiazdka w święta. Można otwierać prezenty 😊


Ostatnio cwałowałem radośnie do paczkomatu po nowości od Wydawnictwo Lacerta. Zdziwiłem się, kiedy w białej szafie otworzyły się dwie skrytki. Sprawdziłem, w obydwu paczki z grami.
Nie myśląc długo zabrałem obie przesyłki i dopiero po pracy, w domu wziąłem się za rozpakowywanie. W jednej paczce znalazłem Pracownię snów i Paryż – miasto świateł od Lacerty. W drugiej przesyłce Najlepsza gra o kotach. Grę o kotach dostałem już wcześniej od foxgames.pl. Może coś się tam pomieszało w wydawnictwie – pomyślałem – i wysłali jeszcze raz? Sprawdziłem ponownie etykietę, brak odbiorcy, tylko kody jakieś. Ale paczka nadana w sklepie Trzy Trolle, stąd wiedziałem, że w środku jest gra. Zadzwoniłem do Trolli i okazało się, że koty są dla kogoś innego. Szybko skontaktowano mnie z właściwym odbiorcą. Po kwadransie czekałem z grą przy paczkomacie. Patrzę, ulicą biegnie chłopak, za nim dziewczyna z rondlem w garści. Chłopak z maseczką na twarzy, w rondlu smażone pieczarki.
– W środku obiadu nas pan złapał – wyjaśnili zasapani.
Uśmiałem się, oddałem grę i poznałem dwoje sympatycznych fanów planszówek. Mówi się, że karma zawsze wraca. Owszem wraca. Zrobiłeś coś złego, karma kopnie cię w miętkie, kiedy najmniej będziesz się spodziewał. Zrobisz coś dobrego, inni pójdą twoim śladem. Fox Games wspiera Stowarzyszenie Gambit, podobnie jak Lacerta, Nasza Księgarnia – gry i inne wydawnictwa.
Kiedy wyjąłem z paczki Najlepszą grę o kotach miałem chwilę słabości. Wystarczyło odłożyć na półkę. Nie mój problem, wina paczkomatu. Ale potem pomyślałem, że koty dobra gra, ja dostałem egzemplarz, a ktoś na swój czeka.
Nie można pozbawiać graczy dostępu do gier. To nieludzkie 😊
Najbardziej boli mnie fakt, że na ulicy obok mieszka fan planszówek i potrzeba było afery z paczkomatem, żebym się o tym dowiedział.
Spodziewajcie się niedługo opisu Najlepszej gry o kotach w cyklu gra na wakacje na fanpage Gambitu.

 

 

Podobało się? To wejdź na facebook lub instagram i polub profil. Wysiłek niewielki, a dla mnie dużo radości. Prowadzę w Gliwicach stowarzyszenie Gambit. Możesz poczytać i zobaczyć jak działamy.