Dzisiaj grę przedstawi Wam Sylwia. Sylwia już debiutowała na łamach bloga. Poczytajcie co znalazła w podziemiach.
Lubię eksplorować. Zabytkowe podziemia miast, kopalnie, jaskinie, twierdze… Owiane są nutką tajemniczości, poczucia nieznanego i obecności czasu przeszłego. Odwiedzanie tajemniczych miejsc wzbudza we mnie dreszczyk emocji. Swoją obecnością w takich miejscach czuję, że mogę chociaż na chwilę cofnąć się w czasie i poznać historię ludzi, którzy żyli w innej epoce…. odnaleźć dawno zapomniane skarby… albo natknąć się na legendarne potwory. Przecież wszyscy wiemy, że potwory żyją właśnie w ciemnych, mrocznych, zapomnianych przez świat miejscach.
Widzisz w sklepie ładną okładkę, ręka sama wędruje do portfela (lub sięga po telefon, kto dzisiaj nosi portfel?) i nagle strzał. Taki mentalny. Przecież znasz tytuł, grałeś już w niego. I nawet pozbyłeś się z kolekcji, żeby zrobić miejsce na nowe gry.
Ale okładka kusi, wspomnienia wracają. Może kupić jeszcze raz?
Czy wszyscy się zgadzamy, że kapok jest głównie z plastiku? Pomyślisz, co ma kapok do gry planszowej? Co to w ogóle za pytanie? Przedstawiam grę, gdzie zadawanie takich pytań nikogo nie dziwi.