Lamaland

Lamaland

Nie przepadam za musicalami, ale kiedy obejrzałem La La Land byłem zachwycony. Otwierając pudło z grą Lamaland zastanawiałem się nad jednym.

Czy lamy będą śpiewać?

Czytaj dalej

Mur Hadriana

Jakie to ciężkie – sapnąłem podnosząc pudełko z Murem Hadriana – Pewnie w środku są cegły, zaprawa i instrukcja jak postawić mur samemu. Portal jest dobry w marketingu ale teraz poszli za daleko. Kiedy zajrzałem do środka mocno się zdziwiłem.

Czytaj dalej

Glory: Droga do chwały

Ile jesteś w stanie zapłacić za marzenie? Twórcy gry Glory: Droga do chwały zapłacili czasem. Dziesięć lat trwało projektowanie i testowanie gry. Potem zorganizowano zbiórkę na portalu wsparcia społecznego, a w trakcie produkcji wybuchła pandemia. Glory przeszło długą i trudną drogę zanim dotarło do chwały. No właśnie, czy pogoń za marzeniem skończyła się szczęśliwie?

Czytaj dalej

To jest napad!

Na podwórku, po szkole, często bawiłem się w kowbojów i Indian. Opustoszały plac budowy był najlepszą prerią na świecie. Wśród kawałków żelbetowych płyt można było się schować, zrobić zasadzkę, nawet szukać złota.

Kiedy chodziłem do podstawówki przeczytałem wszystkie książki Karola Maya z miejskiej biblioteki. Old Shatterhand i Winnetou śnili mi się po nocach… Nasza Księgarnia wydała grę karcianą, która, mimo niewielkich rozmiarów, przenosi prosto na prerię.

Czytaj dalej

Karcianki na lato

Jest gorąco, skończyła się szkoła, praca co prawda nie, ale człowiek odlicza dni do kolejnego weekendu. Byle w piątek skoczyć na miasto, byle w sobotę pojechać nad wodę, a niedzielę spędzić na grillu.

Hola, hola, jesteśmy przecież graczami. Można ruszyć w miasto, można nad wodę, ale w torbie musi być gra. Najlepiej jakaś mała karcianka, a wydawnictwo Lucky Duck Games wydało ich kilka. Opisuję gry poniżej, na końcu szeregując w moje prywatne top 3. 

Czytaj dalej

Zew Cthulhu Gra Paragrafowa

Koniec lat 90-tych, siedzimy w piwnicy nad rozłożonym podręcznikiem do gry fabularnej Zew Cthulhu. Kumpel szeptem opowiada o rybopodobnym stworze, który próbuje nas dosięgnąć szponiastymi łapami. Nagle za ścianą słychać chrobot. Mistrz gry wygląda ostrożnie na korytarz i wzdycha.

– Luz. Sąsiad z trójki zszedł po ziemniaki.

Czasem i tak wyglądała erpegowa rzeczywistość, gdy pierwsza edycja gry fabularnej o Przedwiecznych zdominowała sesje polskich graczy.

W 2018 roku wydawnictwo Black Monk Games wskrzesiło legendę rpg i dzisiaj kolejne pokolenia mogą spokojnie popadać w obłęd. A dodatkowo właśnie ukazała się Gra Paragrafowa Zew Cthulhu, o której dzisiaj opowiem.

Czytaj dalej

Kroniki Zbrodni: 1900

Jest robota. Mamy młodego redaktora, który szuka tematów do gazety. Musi być na bieżąco i łapać tylko najgorętsze sprawy, a co sprzedaje się najlepiej? Zbrodnia! Victor ma smykałkę do spraw kryminalnych, jego stryj pracuje w lokalnej policji. Trzeba tylko chłopakowi pomóc. Piszesz się?

Czytaj dalej

Nova Luna

Moja klasa w szkole średniej składała się z samych facetów. W zasadzie gadaliśmy tylko o jednym. Pamiętam, jak nauczyciel biologii, zmęczony durnymi żartami, zapytał kiedyś, czy oprócz seksu coś jeszcze nas interesuje.

– Wpływ faz księżyca… – padło z tyłu sali.

– Tak – podchwycił z nadzieją.

– … na rozwój płciowy bobrów.

Wtedy zrozumiałem, że fazy księżyca mogą mieć olbrzymi wpływ na życie. Nie tylko bobrów. 

Uwe i Corne też o tym wiedzą, może dlatego swoją grę oparli o poetykę faz księżyca?

Czytaj dalej

Zombie Teenz Ewolucja

Ósma rano, już jestem spóźniony do pracy, a jeszcze muszę odwieźć syna do przedszkola. Wrzucam do torby telefon, w locie łapię kanapkę i szukam Tomka. Mały siedzi w salonie na dywanie, przed nim rozłożone Zombie Teenz. 

– Jeszcze jedna naklejka i otworzymy szóstą kopertę – patrzy na mnie wymownie.

Mam deja vu.

W zeszłym roku, na tym samym dywanie siedziała córka z rozłożonym Zombie Kidz. Też o ósmej rano.

Czytaj dalej

Wyprawa do Newdale

Najpierw była mała karcianka “O mój zboże”, która zyskała miano całkiem sprytnej gry, potem pojawiło się kilka dodatków, aż wreszcie autor, wziął tą samą mechanikę, dodał planszę, parę twistów, fabułę i zamknął całość w dużym pudełku.  Przyznam, że nie nie grałem w “O mój zboże”, dlatego podchodziłem do Newdale jak do czystej karty. I nie miałem problemu z ogarnięciem zasad, pewnie dzięki sprawnie napisanej instrukcji.

Czytaj dalej