Znowu Monopoly?

Kiedy, w popularnych mediach, porusza się temat planszówek, często na pierwszym miejscu pojawia się Monopoly. Gra z wąsaczem w cylindrze, jak bumerang wraca i króluje w nagłówkach. Zdradzam dlaczego.

Czytaj dalej

Niepożądani goście

Chcesz poznać recenzencki sekret? Co zrobić, żeby tekst zaczynał się mądrze? Jest taki jeden trik, stosowany, kiedy recenzent nie ma pomysłu na wstęp. Wystarczy…

Czytaj dalej

Pandemic w WoW-ie, czy WoW w Pandemicu?

Jeszcze w minionym roku udało mi się zagrać w World of Warcraft Wrath of the Lich King, czyli nową odsłonę popularnej gry Pandemic, tym razem przeniesioną na Północną Grań, do świata, o którym wszyscy tu pewnie słyszeli. Pierwszy raz wziąłem udział w nagraniu na żywo, ale podobało mi się na tyle, że chętnie powtórzę.

Planszowy live  nagraliśmy z zaprzyjaźnionym kanałem Ogrywamy

Zajrzyjcie i zostawcie i suba!

Marcin Korzeniecki

Czytaj dalej

Kaskadia

Pierwszy raz poznałem przyszłego teścia na zakrapianej imprezie. Opowiadał jak o mało nie wjechał w jelenia, nagle mnie zauważył i ryknął.

-Czy ty wiesz co to jeleń?

Próbowałem wytłumaczyć, że wiem, ale nie słuchał.

– Jeleń to taka krowa z rogami.

Dzisiaj opowiem o grze, w której stworzysz zjawiskową krainę Kaskadii, a potem osiedlisz w niej zwierzęta. I krowy z rogami. Czytaj dalej

Nietypowy poradnik świąteczny

Święta to czas spotkań z rodziną, ale często przy stole siadają różni krewni i nie zawsze wiesz co im dać na prezent. Może fajny kubek? Zestaw kosmetyków, albo, o zgrozo, kolejną parę skarpetek? 

Zawsze możesz dać planszówkę. Niżej zestaw ratunkowy dla typowych i nietypowych krewnych.

 

Dla rodziców, którzy chcieliby się też pobawić grając w gry dla dzieci

 

Maciek i Marzenka często wyglądają jakby niedospali . Mają czteroletnią Agatkę i siedmioletniego Jaśka. Już mogą w coś pograć rodzinnie, ale do Brassa muszą poczekać jeszcze kilka lat. Maciek i Marzenka chcieliby grę dla dzieci, przy której też się fajnie pobawią. Nawet jak dzieci pójdą spać. 

 

Dżungla

Tak, memo, ale połączone z puzzlami! Pod koniec gry ułożysz piękny obraz dżungli pełnej zwierząt. Są emocje, można się podczepić do innego gracza i pojechać “na barana” po torze punktacji, można spaść, jak zahaczysz o lianę. I można się świetnie bawić z czterolatkiem i bez niego.

 

Draftozaur

Weź dinozaura, resztę przekaż dalej. Pójdziesz w T-rexy, czy triceratopsy? Szybka, losowa zabawa z syndromem “zagrajmy jeszcze raz, teraz się odkuję”. I są dinozaury, cały worek dinozaurowych meepli. Może być lepiej?

 

Kroniki zamku Avel

Zaczynasz jako skromny wojak, który ma bronić zamku Avel. Ruszasz odkryć okoliczne krainy, pokonujesz potwory, zdobywasz ekwipunek i stajesz się coraz silniejszy. I wtedy pojawia się monstrum i rusza na zamek. Przydadzą się mury, balisty, pułapki, ale i tak staniesz z potworem twarzą w twarz. I stoczysz ostateczną walkę. 

Gra kooperacyjna, w którą zagracie chętnie z żoną jak już dzieci wygonicie spać, a wierzcie mi nie będzie łatwo 🙂

 

Zombie Teenz

Dorośli zamienili się w zombie. Tylko grupka dzieciaków jest w stanie ich powstrzymać. Nastolatki wykorzystują wszystkie zabawkowe gadżety i ruszają do boju. Kontynuacja bestsellerowej kooperacyjnej gry z systemem legacy. Co kilka rozgrywek otwieracie kopertę i znajdujecie dodatki urozmaicające kolejne rozgrywki. Tutaj nie przejdziesz kolejnych etapów gry, jak dzieci pójdą spać. Jeśli otworzysz samotnie którąś z kopert, dziecko nigdy Ci nie wybaczy.

 

 

Dla tych co lubią ładne rzeczy

 

Ciocia Krysia zawsze wygląda jakby zeszła z wybiegu. Wujek Zygmunt mówi, że Krysia jest wiecznie wypindrzona, ale ja uważam, że ona ma po prostu dobry gust. Ciotka lubi rzeczy ładne.

 

Azul

Układanie mozaiki w portugalskim pałacu jest relaksujące, a gry (bo już są trzy części) wyglądają obłędnie. Kolorowe płytki dobrze trzyma się w dłoni. Azule są przykładem planszowego wzornictwa połączonego z przemyślanymi zasadami. Gry logiczne dla koneserów ładnych rzeczy.

 

Sen

Oniryczne ilustracje na kartach gry, stały się znakiem rozpoznawczym całej serii. A seria obejmuje również gry Kruki i Smoki. Teraz ukazała się edycja jubileuszowa gry Sen i przebiła wszystko. Granatowe pudełko z mieniącą się złotą rybką, niesamowite ilustracje na kartach i złocenia robią z tej gry produkt luksusowy.

 

 

Dla kociarzy

 

Gosia w kółko gada o swoim kocie.  Że chory był, że lubi z nią zasypiać, że właził ostatnio na firankę. Kompletnie się zafiksowała na zwierzaku. Co można dać Gosi pod choinkę?

 

Wyspa kotów

 

Próbujesz uratować koty z wyspy, układając je na statku. Przyjemna mechanika spodoba się każdemu niewprawionemu graczowi. Draft kart połączony z tetrisem, bo koty są na różnego kształtu kafelkach, które trzeba ze sobą dopasować.

 

Calico

 

Tu szyjesz kołderkę ze skrawków materiału. Jak uszyjesz ją dobrze, przyjdą koty i się na niej ułożą. Logiczna układanka, dość wymagająca i bardzo kolorowa. A w instrukcji znajdziesz opis kotów, które były inspiracją przy powstawaniu gry.

 

Najlepsza gra o kotach

 

Koty to również obowiązki, a nie tylko mruczando na kołderce. W tej karciance masz koty złapać, nakarmić i zapewnić im rozrywkę. Szybka, przyjemna i bardzo kocia gra, w której poznasz wielu futrzastych bohaterów.

 

 

Dla ceniących relaks na łonie natury

 

Wujek Stefan co roku powtarza, że niedługo rzuci wszystko i wyjedzie w Bieszczady. Zamieszka w drewnianej chacie, będzie łowił ryby i obserwował przyrodę. Wujek nie rozstaje się ze smarfonem i nawet w wigilię załatwia interesy. Przyda mu się chwila oddechu.

 

Mariposas

 

Wędrówka motyli Monarchy jest fascynująca. Motyle co roku ruszają w podróż po USA, by na jesieni wrócić do Meksyku. Tyle, że po drodze owady umierają, a wyprawę kontynuuje ich potomstwo. Tak przez cztery pokolenia.  Niesamowitą podróż przeniesiono na planszę gry rodzinnej.

 

Kaskadia

 

Co prawda, Kaskadia jest krainą w Północnej Ameryce, ale żyją tam zwierzęta podobne jak w Polsce. Lisy, jelenie, niedźwiedzie, myszołowy i jesiotry będziesz osadzać na odpowiednich siedliskach. Bardzo dobrze pomyślana logiczna zabawa w konstruowanie krainy rzek i gór.

 

Naturalnie

 

Puszcza to nie miejsce na sielskie spacery. Tu nawet rośliny walczą o każdy promień słońca. Naturalnie jest bezkompromisową grą logiczną wykorzystującą klocki domina. Musisz ruszyć z ekspansją na żyźniejsze tereny i walczyć o dominację na każdym skrawku ziemi. Gra logiczna spod szyldu “rządź, dziel i sadź”

 

Lamaland

 

Wyobraź sobie lamę brykającą po górzystych pastwiskach. Tutaj będziesz miał całe stadko lam, a z kafelków zbudujesz wielopoziomowe pastwiska. Poważnie, plansza, układana w trakcie gry z kafli o różnym kształcie, przypomina tarasowe zbocza. Lamy świetnie tam pasują. Przyjemny rodzinny wyścig po punkty.

 

 

Artur jest geekiem większym ode mnie. Siedzi na bgg codziennie, ogląda wszystkie kanały planszówkowe na you tube, jest na planszowych grupach facebookowych, śledzi planszowy instagram, nawet tik tok. Artur wie wszystko o planszówkach, zanim to zostanie powiedziane. Nie potrzebuję rekomendacji co mu kupić. Po prostu sprawdzę jego listę życzeń na BoardGameGeek.

 

Planszowych świąt!

 

Jeśli spodobał Ci się tekst, polub gambitowy profil na facebooku i instagramie. Będziesz miał dostęp do bieżących informacji, bo publikuję krótkie notki niemal codziennie.

A jeśli będziesz w Gliwicach, wpadnij zagrać. Każda środa, od 17.30 w centrum GCOP przy ul. Studziennej 6.

 

 

Naturalnie

Podczas egzaminu na pilarza, zdawałem test “na patyk”. Pilarz to drwal z piłą mechaniczną,  wygląda jak bohater slasherów, ale tylko ścina drzewa. Test “na patyk” polegał na tym, że egzaminator wbijał w ziemię kijek, a potem kazał ściąć drzewo tak, by spadający pień wcisnął patyk w grunt.  Ścinanie drzewa zajmuje wprawnemu pilarzowi parę minut,  wyhodowanie sosny do wieku rębnego kilkadziesiąt lat.

 

Ocieplenie klimatu

 

Wolfgang Kramer i Michael Kiesling zrobili już niejedną grę. Mają rozpoznawalny styl, który przynajmniej ja widzę w grach niemieckiego duetu. Ich gry są policzalne, dopracowane i często występuje w nich walka o przewagi. Czy tym razem dwójka projektantów postanowiła nieco ocieplić matematyczny wydźwięk nowej gry?  Wielkie drzewo na okładce sugeruje ukłon w stronę tematyki środowiska naturalnego. Zastosowana mechanika domina sugeruje ukłon w stronę rodzinnego odbiorcy. Co wyszło? Przekonajcie się sami.

 

 

Na południe 

 

Plansza została podzielona na pola nieużytków ogrodzone strumieniami. Na nieużytkach posadzisz rośliny, na strumieniach będziesz układać domino. Zaczynasz z własną pulą kamieni domina. Co turę musisz dołożyć jeden na planszę. Albo zaczynasz nowy szlak na północy, albo kontynuujesz już przez kogoś rozpoczęty. Oczywiście jeśli chcesz kontynuować, obrazki na kamieniach muszą do siebie pasować, jak w klasycznym dominie. Po dołożeniu płytki możesz zasadzić roślinę na sąsiednim nieużytku. Roślinki mają różną wielkość i odpowiadają różnym partiom lasu: runo, podszyt, korony młodego drzewostanu i starodrzewu. Punktujesz nowo zasadzono roślinę i wszystkie mniejsze lub jej równe na nieużytku. A jeśli domkniesz ciąg domina otaczający cały nieużytek, zgarniesz dodatkowe punkty i od razu dochodzi do rozpatrywania, kto rządzi na leśnym gruncie. Każda roślina ma swoją wartość punktową. Gracze obecni na nieużytku sumują wartości swoich roślin. Zwycięzca i drugi na podium zdobywają nagrody. Największe i najżyźniejsze w punkty nieużytki są na południu czyli na dole planszy Trzeba się trochę postarać żeby do nich dotrzeć 

 

 

Złe remisy

 

W “Naturalnie” remisy są wredne, bo remisujący eliminują się nawzajem. Zwycięża wtedy ten trzeci, mniejszy, który do tej pory siedział w cieniu. Jest jeszcze zabawniej – każdy ma do dyspozycji rośliny neutralne. Nie zdobędą dodatkowych punktów, ba nawet przyniosą straty, jeśli się ich nie pozbędziesz (chwasty, czy co?). A jak już musisz je wystawić na planszę, to oczywiście tak, by napsuć krwi przeciwnikowi. Bo dlaczego nie? Roślin neutralnych używasz, by wyremisować silnego gracza. Potem wystarczy, że posiejesz byle trawkę i zdobywasz przewagę na polance. Gra zmusza do wbijania szpilek innym. Świerkowych szpilek. 

 

Będzie lało 

 

Każdy gracz ma pulę żetonów chmurek pozwalającą: wykonać dodatkowy ruch, dopasować domino w beznadziejnej sytuacji lub odzyskać z planszy zasadzone rośliny, żeby posadzić je gdzie indziej. Chmurki to element mechaniki ratujący z opresji. Na początku gry masz sporo swobody w  rozprzestrzenianiu się. Pod koniec rozgrywki coraz trudniej dopasować domino i wtedy warto skorzystać z chmurkowego wsparcia. Chmurki przydają się też w innej sytuacji: walczysz o przewagę na żyznym terenie ale brakuje ci największych roślin, co robisz? Deszcz robisz 🙂 Oddajesz chmury i przesuwasz sosnę z innej części planszy. Chmurami nie warto szastać na początku rozgrywki, przydają się na koniec. 

 

 

Świerkowe szpileczki

 

Patrząc na pudełko spodziewałem się gry familijnej, tymczasem Naturalnie okazało się tytułem bardziej dla ogranych graczy. W niektórych momentach gra ma szachowy charakter, zwłaszcza, gdy nie chcesz zostawić następnemu graczowi możliwości domknięcia dominem jakiegoś terenu. Nie dość, że myślisz nad ekspansją, kombinujesz jak zdobyć przewagę, to jeszcze uważasz, żeby innym nie ułatwić nabicia punktów. Gra nie wybacza błędów, zagapisz się to tracisz. Nie da się tu ułożyć długofalowej strategii, czekasz na swoją turę i oceniasz sytuację. Jeśli komuś idzie za dobrze, pozostali szybko mogą wrzucić kilka roślin neutralnych na kwartał i skutecznie wyhamować lidera, muszą tylko mieć dojście do nieużytku i tu przydają się odpowiednie klocki domina. W Naturalnie musisz mieć oczy dookoła głowy, pilnować przeciwników i nie ufać nikomu.

 

Gdzie mi pan z tym dzięciołem

 

Tematyka biologiczno – botaniczna jest ostatnio w modzie. Sporo planszówek osadzono w leśnych ostępach. „Naturalnie” niestety nie wchodzi tak gładko i naturalnie w klimat przyrodniczy. Zwierzęta na klockach domina są świetne, ale służą jako ozdobnik. Domina używasz do ekspansji na mapie, o borsukach i żabkach szybko zapominasz. Lepiej ma się sytuacja z botaniczną częścią gry. Zasada, że duże rośliny punktują za mniejsze, a nie odwrotnie, ma swoje odzwierciedlenie w przyrodzie. Drzewa z wyższych partii lasu zabierają światło niższym roślinom. W lesie rzeczywiście trwa wieczna walka. O promienie słoneczne. Jedyne co mi nie pasowało w estetyce gry, to kolory pionków graczy. Białe drzewka mogę zrozumieć – przypruszone śniegiem, pomarańczowe – w jesiennej  odsłonie, ale niebieskie i czarne nijak mi nie pasują. Na szczęście wydawnictwo Lacerta dołączyło do polskiej edycji naklejki i tak przyozdobione rośliny robią lepsze wrażenie.

 

 

Naturalnie dla kogo?

 

Mimo tematyki pasującej pod rodzinnego odbiorcę, rekomendowałbym grę jako filler dla ogranych graczy. Filler, bo rozgrywkę możesz skończyć w niecałą godzinę, a dla ogranych graczy, bo Naturalnie wymaga koncentracji, premiuje blokowanie przeciwników i nie wybacza pomyłek. Ale bardzo przyjemnie się w nią gra i dobrze się skaluje w każdym wariancie. Pamiętaj, że Naturalnie daje Ci pole do robienia złośliwości. Las to nie miejsce dla grzecznych misiów 🙂

 

Dziękuję wydawnictwu Lacerta za udostępnienie gry Stowarzyszeniu Gier Planszowych Gambit.

Jeśli spodobał Ci się tekst, polub gambitowy profil na facebooku i instagramie. Będziesz miał dostęp do bieżących informacji, bo publikuję krótkie notki niemal codziennie.

A jeśli będziesz w Gliwicach, wpadnij zagrać. Każda środa, od 17.30 w centrum GCOP przy ul. Studziennej 6.

 

 

Monster City

Filmy o potworach kręcone są zawsze według podobnego schematu: główny bohater ostrzega, że coś jest nie tak, ale wszyscy go ignorują. Potem pojawia się potwór i niszczy miasto. Dużo efektów specjalnych, wybuchy, walące się budynki i przerażone matki z dziećmi. Na koniec epickie starcie, pełne poświęcania zwycięstwo i amerykańska flaga powiewająca w tle. Taki spektakl możesz sobie wyreżyserować grając w Monster City wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Czytaj dalej

Podróż w czasie

Mój syn ma ulubioną przytulankę – misia. Pewnie Twoje dziecko też ma jakąś maskotkę. Dzieci lubią zabawkowych przyjaciół, dlatego w grze “Podróż w czasie” znalazł się pingwin o bardzo poważnym imieniu.

Czytaj dalej

Essen 2021

Autobus z grami, koty w blenderze, mistrzostwa świata w memory i tony gier. Targi w Essen wróciły po pandemicznej przerwie. W fotorelacji pokazuję czego się dowiedziałem i co zaobserwowałem.

Czytaj dalej

Lamaland

Lamaland

Nie przepadam za musicalami, ale kiedy obejrzałem La La Land byłem zachwycony. Otwierając pudło z grą Lamaland zastanawiałem się nad jednym.

Czy lamy będą śpiewać?

Czytaj dalej