Planszowe podziemie

Dziewiąty tydzień epidemii. Wyglądam jak Forest Gump, po tym jak czwarty raz przebiegł Stany (zdjęcie macie w okładce). Tyle, że ja nie lubię biegać. I nie znam osobiście żadnych fryzjerów, a jak tworzyło się fryzjerskie podziemie pisałem dla Was felietony. Teraz boję się kucać przy Lidlu, bo jeszcze ludzie zaczną mi rzucać drobne pod nogi.

Recepta na kwarantannę

Powoli wracamy do znanego nam wcześniej trybu życia. Powoli. Jeszcze nie ma spotkań planszowych, ale już niedługo. Dzisiaj mam dla Was felieton w którym polecam sprawdzone przeze mnie gry wydawnictwa Nasza Księgarnia.  Felieton ukazał się na łamach serwisu Polityka i mam nadzieję, że dotarł do dużej ilości osób, które gier nie znają, a chciałyby poznać. […]

Pyrkonu nie będzie

Facet w garniaku, śmiga na hulajnodze, pod koszulą prześwituje mu reaktor łukowy. Mija roześmiane dziewczyny w krótkich spódniczkach. Każda ma na plecach przypięte imponujące skrzydła motyla. Trzech spidermanów wymienia się numerami telefonów, a obok Abraham Lincoln kończy kanapkę. Każdy manifestuje swoją pasję bez stresów czy zahamowań. Kiedy w zeszłym roku pierwszy raz pojechałem na Pyrkon […]

Polub, to nie boli

Kiedy w internetach widzę hasło żebrolajki trafia mnie szlag. I naprawdę nie chodzi o wnerw spowodowany nachalną reklamą tylko faktem, że twórca w sposób uwłaczający godności, prosi o uwagę/reakcję/klik.

Rykowisko czyli top 3 gier konfrontacyjnych

Siedzę w pokoju internatu. Mam piętnaście lat i właśnie rozpocząłem naukę w technikum leśnym. Czuję się trochę obco i niepewnie. Nagle otwierają się drzwi i staje w nich Berta, koleś z ostatniej klasy. Jest trzy razy większy. Patrzy na mnie i pozostałych pierwszaków. – Brać krzesła sierściuchy i jazda na łąkę. Pokażę wam co to […]

Dlaczego Gambit?

– Jest mi obojętne jak będziemy się nazywać – stwierdził Leszek. – Serio? Psia kupa może być? – podsunąłem. – Musimy zarejestrować stowarzyszenie i znaleźć miejsce od spotkań. Nazwa jest sprawą drugorzędną.

Granice

Miałem wyjątkową nauczycielkę języka polskiego. Za punkt honoru przyjęła, że nauczy dwudziestu facetów piękna literatury. Każdemu z nauczycieli doklejaliśmy przezwisko. Pani od polskiego miała ich wiele. „Jędza” należało do łagodniejszych.

Bez kobiet ani rusz!

Wyobraź sobie: wchodzisz pierwszy raz na planszowe spotkanie. Banda facetów siedzi w milczeniu nad planszą. Jeden z nich powoli zagrywa karę, przesuwa pionek, myśli i pyta: – Czy mogę…? – NIE MA COFANIA RUCHÓW!!! – wrzeszczą pozostali. Ja odwróciłbym się i uciekł.

Dziury w mózgu

Środek dnia pracy. Telefon za telefonem, lista tudusiów nie mieści się na kartce A4. Piszę pismo, sprawdzam pocztę, słucham wytycznych. Wszystko na raz. Dzwoni żona. – Kup gdzieś po drodze sześć jajek, masło, albo lepiej trzy kostki, chleb i pół kilo mięsa mielonego. Zapamiętasz? – Jasne. Odłożyłem komórkę, dokończyłem pismo, chwilę pomyślałem. Jak to było? […]

Purpura kolorem nostalgii

Panuje moda na powrót do lat osiemdziesiątych. W muzyce, filmie i popkulturze. Stranger Things, Strażnicy Galaktyki, Przebudzenie mocy, czy nowa Wonder Woman garściami czerpią z minionej epoki. I wiecie co zauważyłem? Że wiodącym kolorem tej nostalgii staje się purpurowy. Nawet w grach planszowych. Nie wierzycie? Popatrzcie niżej.  

Pozostałe wpisy