Znowu Monopoly?
Kiedy, w popularnych mediach, porusza się temat planszówek, często na pierwszym miejscu pojawia się Monopoly. Gra z wąsaczem w cylindrze, jak bumerang wraca i króluje w nagłówkach. Zdradzam dlaczego.
Dlaczego?
Pod koniec ubiegłego roku napisał do mnie redaktor Polskiego Radia. Chciał przeprowadzić krótki wywiad, bo przygotowywał materiał dotyczący planszówek i powrotu ich popularności. Punktem wyjścia miała być 76 rocznica opatentowania Monopoly.
Zadziwiające, kiedy w głównych mediach pojawia się temat planszówek, często wypływa Monopoly. Gra, która w rankingu Board Game Geek, ma notę 4,4/10 obliczoną na podstawie 31 000 ocen wystawionych przez graczy z całego świata, gra, która ma dziesiątki wersji i w niewielkim stopniu zmienioną mechanikę od 1935 roku, gra którą znajdziecie w każdym dużym markecie. Dlaczego rzadziej wymienia się tytuły znane i dobre na start, jak Carcassonne, Wsiąść do pociągu czy Osadnicy z Catanu?
Darmowa reklama
Wiadomo że świat kręci się wokół pieniędzy. Wymienianie i polecanie tytułów to nic innego jak darmowa reklama. Im większa platforma medialna, tym mniej chętnie chce nakręcać komuś sprzedaż bez korzyści dla siebie. Czasem jednak robi się materiał, żeby pokazać jakieś hobby lub popularny trend, tak jak w przypadku audycji, w której brałem udział.
Ironia losu
Szukając informacji o Monopoly, znalazłem kilka zdumiewających faktów. W trakcie II wojny światowej do obozów jenieckich przemycano w pudełkach z Monopoly mapy, kompasy, pilniki i prawdziwe pieniądze, które miały pomóc w ucieczce. Jeńcy rozpoznawali “specjalne” egzemplarze gry po czerwonej kropce w polu parking.
Autorka pierwowzoru stworzyła grę, która miała pokazywać nierówności społeczne (ten, kto ma więcej ziemi jest zły i wykorzystuje innych), a w rezultacie powstał kapitalistyczny wyścig na planszy. Zakazano sprzedaży gry w Chinach i ZSRR, a Fidel Castro kazał zniszczyć wszystkie egzemplarze Monopoly na Kubie. Ironia losu, prawda?
Więcej czadu!
Pracowałem kiedyś w radiu. Lokalna głośnia miała braki w personelu, dlatego szybko usiadłem przed konsoletą. Przez kilka tygodni czułem się jak bóg eteru. Czytałem serwisy Informacyjne, organizowałem konkursy, tworzyłem playlisty i gadałem do ludzi. Miałem wtedy niecałe 20 lat i uważałem że trzeba rozruszać słuchaczy kozackimi newsami, zamiast serwować nudne fakty o spadku kursów walutowych. Kozackie, w moim mniemaniu, były informacje o rewolucji na plażach w Miami, gdzie kobiety masowo zdejmowały staniki. Po materiale o artyście rzeźbiącym w krowich plackach, dyrekcja powiedziała dość i zostałem wysłany z mikrofonem na ulicę.
Z nagrywanych rozmów redaktorzy wycinali tylko kilka zdań i wrzucali w audycję.
Dlaczego? – zapytałem kiedyś. – Dlaczego nie więcej? Przecież nagrałem dużo ciekawego materiału.
– Ciekawego dla ciebie – usłyszałem wtedy. – Ale to nie znaczy, że wszyscy będą tym zainteresowani. Ludzie najczęściej lubią słuchać o czymś co znają i kojarzą.
I to jest sekret popularności Monopoly w mediach. Wszyscy znają grę, a człowiek szybciej zainteresuje się czymś co kojarzy i to jeszcze kojarzy dobrze. Monopoly kojarzymy z emocjami, dobrym towarzystwem i często z Bożym Narodzeniem (prezent pod choinkę). Jak myślicie w Polsce więcej osób zna Monopoly, czy Wsiąść do pociągu i Carcassonne?
Dla mnie odpowiedź jest oczywista A każdy redaktor chce stworzyć materiał, który przyciągnie jak największą uwagę. Na szczęście coraz więcej ludzi gra we współczesne planszówki i coraz częściej kolejne tytuły wypływają do zbiorowej świadomości.
I tak powinno być.
Źródła:
Sylwester w domu? Spróbuj planszówek! – materiał wyemitowany w Polskim Radiu
Monopoly – niezwykła historia ponad stuletniej gry planszowej – artykuł o historii Monopoly.
https://www.chicagotribune.com/news/ct-xpm-1992-10-04-9203300699-story.html – i jeszcze trochę ciekawostek publikowanych w Chicago Tribune (ang)
Jeśli podoba Ci się to co robię, polub gambitowy profil na facebooku i instagramie. Będziesz miał dostęp do bieżących informacji, bo publikuję krótkie notki niemal codziennie.
A jeśli będziesz w Gliwicach, wpadnij zagrać. Każda środa, od 17.30 w centrum GCOP przy ul. Studziennej 6.












