Wpisy

Demony dżungli

Indiana Jones nie dałby dzisiaj rady zwiać przed kamienną kulą. Mój bohater ma 80 lat ale zawsze chętnie popatrzę na jego przygody. Film się nie starzeje, gra też nie. Wyprawa do El Dorado ma kilka lat ale dla mnie nadal pozostaje w ścisłej czołówce familijnych gier wyścigowych. Nasza Księgarnia wydała dodatek Demony dżungli i jemu poświęcam tu miejsce. Demony są dodatkiem modułowym, to znaczy, że w pudełku jest kilka modułów, których osią działania są klątwy. Omówię moduły po kolei 

Czytaj dalej

Znowu Monopoly?

Kiedy, w popularnych mediach, porusza się temat planszówek, często na pierwszym miejscu pojawia się Monopoly. Gra z wąsaczem w cylindrze, jak bumerang wraca i króluje w nagłówkach. Zdradzam dlaczego.

Czytaj dalej

Naturalnie

Podczas egzaminu na pilarza, zdawałem test “na patyk”. Pilarz to drwal z piłą mechaniczną,  wygląda jak bohater slasherów, ale tylko ścina drzewa. Test “na patyk” polegał na tym, że egzaminator wbijał w ziemię kijek, a potem kazał ściąć drzewo tak, by spadający pień wcisnął patyk w grunt.  Ścinanie drzewa zajmuje wprawnemu pilarzowi parę minut,  wyhodowanie sosny do wieku rębnego kilkadziesiąt lat.

Czytaj dalej

Pokemony na planszy

Co można zrobić podczas izolacji? Dokończyć marzenie. Poznajcie Pawła, fana Pokemonów, który wykonał fanowską grę o kieszonkowych potworach. Projekt jest tak ambitny, że wzbudził zainteresowanie w mediach społecznościowych.

Czytaj dalej

Dinksy i pocztówki

Przy planszówkach są sytuacje, których nie lubię. Jedna z nich:

Ja: zagraj w Paryż miasto świateł, dwuosobówka, ładna, na pół godzinki.

Bartek: jestem kiepski w układankach, znasz grę, będziesz mieć przewagę, ale dobra, niech będzie.

Ja: przegrywam jednym punktem.

Czytaj dalej

Strażnicy kosmosu

Lata 80-te. Na kolanach mam rozłożone pismo Bajtek, dyktuję komendy, a kuzyn wklepuje je na Atari. Strona A4 zapisana drobnym maczkiem. Po dwóch godzinach odpalamy program.

Nie działa.

Przez kolejną godzinę sprawdzamy znak po znaku, znajdujemy błąd, odpalamy znowu i…

Siadam za sterami kosmicznego myśliwca (zlepek czterech pikseli) i zaczynam strzelać do obcych (zlepek sześciu pikseli z dziurką w środku). Jest epicko. Przechodzimy z kuzynem poziom za poziomem nie robiąc przerw nawet na wyjście do ubikacji.

Czytaj dalej

Zombie Kids Ewolucja

– Tato pogramy w ciuciubabkę?

– Jasne, a według jakich zasad?

– Zawiążemy Ci oczy, będziesz chodził jak zombie i próbował nas złapać.

– A wy?

– My się schowamy i pogramy na komórkach.

Czytaj dalej

Kingdomino Duel

Chyba każdy w domino, takie zwykłe, grał i wie na czym polega. Jakby graczom było mało gier opartych na zbieraniu i układaniu kafli, to wydawnictwo Fox games wydało polską wersję Kingdomino Duel. Również domino, tyle, że kościane, wykreślane, i tylko dla dwóch osób!

Czytaj dalej

Granice

Miałem wyjątkową nauczycielkę języka polskiego. Za punkt honoru przyjęła, że nauczy dwudziestu facetów piękna literatury. Każdemu z nauczycieli doklejaliśmy przezwisko. Pani od polskiego miała ich wiele. „Jędza” należało do łagodniejszych.

Czytaj dalej

Czarny pan

Kiedy byłem dzieciakiem, jeździłem na wakacje do babci na wieś. Dla wychowanego w blokowisku ośmiolatka był to inny świat. Życie toczyło się na podwórku, w ogrodzie, na polu. Co dziennie działo się coś wyjątkowego. Razem z kuzynami tworzyliśmy zgraną bandę, często razem szwendaliśmy się po okolicy. Chodziliśmy nad rzekę łowić liny, albo pływać na starej oponie. Piekliśmy ziemniaki w ognisku, kradliśmy jabłka z sadu złośliwego sąsiada i graliśmy we wszystkie gry podwórkowe, jakie udało się przypomnieć lub wymyślić.

Czytaj dalej