• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Aeon’s End Legacy

7 marca 2021/0 Komentarze/w Blog, Recenzja/Autor Marcin Korzeniecki

Lata 90-te w polskiej fantastyce zapamiętam jako zalew kolorowych okładek. Wcześniej w księgarniach mogłem znaleźć bure książki z rosyjskimi bukwami. Początek dziewiątej dekady otworzył drzwi na zachód i poznałem literaturę amerykańską. Barbarzyńców, krasnoludy z aksami, elfy strzelające fajerbalami. I smoki. I magię. Dlaczego cofam się tak daleko w przeszłość? Bo Aeon’s End Legacy przypomniał mi tamte czasy, gdy z latarką pod kołdrą ratowałem fantastyczne światy, razem z bohaterem, który startował jako wypłosz, a kończył zostając półbogiem.

 

Uratuj Gravehold

 

Wyobraź sobie świat, który spłonął. Przez mroczne bramy przedostały się monstra określane jako nemesis. Naprzeciw stanęli magowie czerpiący siłę z magicznych portali. Wojna nie należała do wyrównanych, monstra zniszczyły znany świat. Ocalali ludzie pod przywództwem magów bram uciekli i zbudowali Gravehold – ostatni bastion. Jak nieopierzony kurczak czekasz na próbę, by stać się magiem bram. Tymczasem nemesis nie czekają. Gra zaczyna się od gwałtownego ataku, potem napięcie rośnie. Uczysz się w walce, stając naprzeciw coraz silniejszych przeciwników, nawet nie wiesz, kiedy zostajesz magiem bram. Przestaje to być istotne. Sytuacja ciągle się pogarsza, wyzwania się mnożą, a ostateczne zagrożenie wisi w powietrzu. Więcej powiedzieć nie mogę, ale fabuła gry jest całkiem zgrabną opowieścią utrzymaną w klimacie “jesteś ostatnią nadzieją ludzkości, a dookoła tylko mrok, krew i szaleństwo”.

 

 

Na jakim silniczku pracuje gra?

 

Legacy powstało na kanwie gry Aeon’s End i korzysta z mechaniki pierowowzoru. Sercem gry jest budowanie własnej talii (deckbuilding). Talia, którą konstruujesz posłuży do walki z nemesis, bo Aeon’s End jest grą kooperacyjną. Ty i współgracze w każdej rozgrywce musicie pokonać inne monstrum. A żeby nie było za łatwo nemesis zazwyczaj przybywa w towarzystwie popleczników. Nimi też trzeba się zająć. Jako mag musisz najpierw otworzyć bramy, by móc czerpać moc niezbędną do rzucania zaklęć. Potem musisz te zaklęcia zdobyć, przydadzą się też inne gadżety. Chwilę zajmie zanim się dobrze rozkręcisz. W tym czasie nemesis ze sługusami próbują Cię zabić lub zniszczyć Gravehold. 

Opisałem jedynie główną oś mechaniki. W kolejnych scenariuszach otrzymasz dodatkowe możliwości do walki z nemesis i nie mówię tylko o nowych kartach w talii, ale o alternatywnych mechanikach. Wszystko wprowadzane stopniowo, tak, byś mógł się oswoić, nauczyć nowych zasad i wypróbować je w boju. Na początku gry wybierasz postać, którą będziesz grać. Twój bohater nauczy się w trakcie gry nowych umiejętności. Generalnie cała zabawa w Aeon’s End pomyślana jest tak, by gracze podzielili się na grupę uderzeniową i grupę wsparcia. Grupa uderzeniowa skupia się na jak najszybszym naparzaniu zaklęciami, a wsparcie im to umożliwia usuwając przeszkody, lecząc i zaopatrując w środki. 

 

 

Czy zmarnuję przy tym czas?

 

Absolutnie nie. I postaram się udowodnić dlaczego. Gra posiada swoje wady i może od nich zacznę. Fabuła jest mocno liniowa. Wygrasz, przegrasz, nieważne, scenariusz i tak pędzi do przodu, jak po sznurku. Nie masz wpływu na opowieść, ale masz wpływ na warstwę mechaniczną gry. Po przegranej otrzymujesz wsparcie i możliwość odegrania się. 

Początek gry jest dość prosty. Moja drużyna w połowie kampanii zaliczyła pierwszą porażkę, ale powtórna gra ze wsparciem była tak łatwa, że nie stanowiła wyzwania. Poczułem lekkie rozczarowanie. Rekompensata nadeszła razem z końcówką kampanii. Ostatnie scenariusze przegrywaliśmy jeden za drugim i dopiero powtórki, w których udzielali nam pomocy magowie bram, mogliśmy z trudnością doprowadzić do finału. Absolutnie szczerze przyznam, że brakowało mi kolejnej szansy. W pierwszej połowie gry, po przegranej wolelibyśmy po prostu spróbować jeszcze raz na tych samych zasadach, bez wsparcia. W końcówce, po dwóch przegranych, chcieliśmy jeszcze raz stanąć przeciw nemesis i dowalić wreszcie bydlakowi, ale scenariusz mówił jasno – idziecie dalej. Poszliśmy, chociaż smród porażki pozostał. Zaznaczyłem wyżej, że drużyna dzieli się na atak i wsparcie. Ja grałem jako wsparcie i czasem czułem lekki wnerw, że nie mogę grzmotnąć czarem, tylko muszę zająć się upierdliwymi pierdołami. Na szczęście twórca to przewidział, o czym napiszę w zaletach. W kwestii wykonania żadnych zastrzeżeń, poza dwoma drobnymi. Legacy nie jest kompatybilne z podstawową wersją Aeon’s End pod względem wykonania kart. Jeśli weźmiesz karty z podstawki i karty z kampanii zobaczysz różnicę. Na szczęście w pudełku Aeon’s End Legacy znajdziesz karty z podstawki. I po kłopocie. 

Drugi problem – brakuje polskiego reset pack’a. W obcojęzycznym wydaniu możesz dokupić pakiet, którym zrestartujesz rozgrywkę. W grze przykleja się sporo naklejek lub pisze po kartach. Dzięki pakietowi restartującemu można ponownie wykorzystać grę do przejścia kampanii. A jest to istotne, bo drugi raz można przechodzić grę na poziomie dla zaawansowanych.

 

 

Dobra, a zalety?

 

Od groma. Gra jest wielowymiarowa, poznajesz w trakcie zabawy nowe karty i nowe taktyki. Oprócz zaklęć, są potężne artefakty i kryształy mocy, które służa tu za walutę. Karty to nie wszystko. Dostajesz inne mechaniki, w których możesz wyspecjalizować swoją postać. Najfajniejsze jest odkrywanie połączeń i tworzenie kombosów. I to wielowymiarowych, bo najlpesze kombo to takie, które odpala cała drużyna. Jeden otwiera bramy, drugi chroni Gravehold, trzeci niszczy popleczników, a czwarty wali w nemesis. Jeśli dobrze wszystko zaplanujecie i uda wam się przeżyć pierwsze ataki, potem sadzicie takie salwy, że licznik zdrowia monstrum kręci się jak wentylator. Ileż to daje uciechy. 

Gra zmusza do zmiany taktyki. Pisałem wyżej, że zacząłem się nudzić zapewniając wsparcie innym. Nadszedł jednak taki nemesis, że musiałem zejść z utartych ścieżek i grać zupełnie niekonwencjonalnie. Nowy brzydal i banda jego sługusów wyrwali z butów moją dotychczasową taktykę. Musiałem uczyć się nowej. Szybko.

Gra nie jest podatna na syndrom lidera. Za dużo się dzieje. Każdy gracz skupia się na własnej talii, a dyskusje, żywiołowe i liczne, trwają nad stołem podczas wybierania co kupić do talii, lub w którego złola uderzyć. Oczywiście pytań i wątpliwości jest więcej. A zagrożenie rośnie.

Gra, dzięki dodatkowym mechanikom i różnym taliom jest fantastycznie regrywalna. Do dzisiaj zastanawiam się nad różnymi połączeniami kart, których nie wypróbowaliśmy.

 

 

Do brzegu.

 

Świetnie się bawiłem przez cztery wieczory. Kilka lat temu klasyczny Aeon’s End jakoś mnie nie porwał, teraz nie odmówię rozgrywki. Dużo gadaliśmy, po przegranej byliśmy wściekli, po wygranej czuliśmy dumę. Fabuła, choć przewidywalna, miała zwroty akcji, była sprawnie napisana i dobrze uzupełniała rozgrywkę. 

Aeon’s End Legacy zapamiętam jako grę, która dała mi dużo emocji i kombinowania, Zapamiętam też charakterystyczne grafiki, które wyglądają jak wycięte z okładek płyt Iron Maiden 🙂

 

 

Jeśli spodobał Ci się tekst, polub gambitowy profil na facebooku i instagramie. Będziesz miał dostęp do bieżących informacji, bo publikuję krótkie notki niemal codziennie.

facebook
Instagram

 

Tagi: Aeon's End, Aeon's End Legacy, kampania, kooperacyjna, Portal, Portal Games
https://gambitgliwice.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/87/2021/03/graj-i-ogladaj-15.jpg 500 1100 Marcin Korzeniecki http://gambitgliwice.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/87/2019/04/sgp-gambit-liwice-logo.png Marcin Korzeniecki2021-03-07 23:22:122021-03-07 23:22:12Aeon’s End Legacy
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Portalcon i na co czekam w 2021.
Podwodne miasta – fikcja, czy wizja przyszłości?
Rykowisko czyli top 3 gier konfrontacyjnych
Pojedynek ninja
Gotowy na Narodowy
Parcie na szkło
Dlaczego Gambit?
Planszówka czy apka?
http://bit.ly/SGPGambit%20http://gambitgliwice.znadplanszy.pl/kontakt/

Stowarzyszenie Gambit
zrzesza pasjonatów gier planszowych. Spotykamy się co środę w sali 33 przy ul. Barlickiego 3 w Gliwicach (od 17.00 do 21.00). Mamy stale rosnący zbiór gier, zapraszamy każdego. Wstęp wolny.

Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit
Obserwuj na Instagramie

NAJNOWSZE WPISY

  • Kohaku23 listopada 2022 - 11:09
  • Planszowa Gra Roku 20221 listopada 2022 - 11:48
  • Gra na wakacje24 lipca 2022 - 23:21
  • Carcassonne dla dwojga – czyli po co komu Zamek?15 lipca 2022 - 13:17
  • Epic: Pojedynek9 lipca 2022 - 16:42
  • Santiago11 czerwca 2022 - 09:19
  • Gry cyfrowe vs planszówki5 czerwca 2022 - 20:29
  • Dikti25 maja 2022 - 16:34
  • Tajemnicze podziemia18 maja 2022 - 00:21
  • Czy warto wskrzeszać stare gry?13 maja 2022 - 14:31

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • film
  • Gambit Kids
  • graj i oglądaj
  • polecanki
  • Recenzja
  • Top 3
  • Wywiad
  • Zapowiedzi

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • listopad 2022 (2)
  • lipiec 2022 (3)
  • czerwiec 2022 (2)
  • maj 2022 (4)
  • kwiecień 2022 (2)
  • marzec 2022 (2)
  • luty 2022 (1)
  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (2)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (2)
  • lipiec 2021 (3)
  • czerwiec 2021 (3)
  • maj 2021 (4)
  • kwiecień 2021 (3)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (4)
  • grudzień 2020 (3)
  • listopad 2020 (4)
  • październik 2020 (2)
  • wrzesień 2020 (3)
  • sierpień 2020 (3)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (5)
  • maj 2020 (7)
  • kwiecień 2020 (8)
  • marzec 2020 (5)
  • luty 2020 (3)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (4)
  • wrzesień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (4)
  • maj 2019 (4)
  • grudzień 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (2)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (1)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (1)
  • marzec 2015 (2)
  • luty 2014 (1)
  • grudzień 2013 (1)
  • październik 2013 (1)
  • wrzesień 2013 (1)
  • sierpień 2013 (3)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Kapituła Link to: Kapituła Kapituła Link to: Czy zasługujemy na pismo o grach planszowych? Link to: Czy zasługujemy na pismo o grach planszowych? Czy zasługujemy na pismo o grach planszowych?
Scroll to top Scroll to top Scroll to top