Mur Hadriana

Jakie to ciężkie – sapnąłem podnosząc pudełko z Murem Hadriana – Pewnie w środku są cegły, zaprawa i instrukcja jak postawić mur samemu. Portal jest dobry w marketingu ale teraz poszli za daleko. Kiedy zajrzałem do środka mocno się zdziwiłem.

A w pudle…

 

Przede wszystkim znalazłem dwa tomy arkuszy do wykreślania, które grubością przypominały oldschoolowe książki telefoniczne. Ponadto zestawy kart dla sześciu graczy, planszetki i talia kart Piktów. Piktowie robią w tej grze bydło i trzeba ich powstrzymać. Karty są dobrej jakości i głównie leżą na stole. Nie mam zamiaru i w koszulkować, bo po co? Szybko się nie zniszczą. W pudle są jeszcze zestawy kolorowych meepli (pionków) i cegły, ale takie małe, drewniane. Cegłami budujesz mur, pionkami zarządzasz, bo w tej grze nie będziesz wojskowym trepem tylko rzymskim HR owcem!

 

 

Jak zacząć?

 

Instrukcja jest długa i trochę przeraża ale jest dobrze napisana. Początkowo miałem natłok informacji, potem odkryłem, że w reguły są dość intuicyjne i wiele z nich się powtarza. Najpierw dobierasz dwie karty ze swojej indywidualnej talii. Wybierasz dodatkowy sposób punktowania na jednej z nich, a drugą przeznaczasz na zasoby. Sposób punktowania to cel, który starasz się zrealizować do końca gry, mając na uwadze, że w kolejnych pięciu turach dojdą nowe cele. Następnie wszyscy grający dobierają zasoby widoczne na odsłoniętej karcie Piktów, oraz z drugiej indywidualnej karty, o której pisałem wyżej i z pól produkcji, jeśli je wcześniej wykreślili. Potem następuje faza akcji i jest najdłuższa w grze, dlatego opiszę ją osobno. Warto wiedzieć, że zasobów nie można magazynować na następną turę, ważna jest optymalizacja działań. Po fazie akcji nadchodzi atak Piktów. Polega na odsłonięciu kart Piktów, co turę więcej, i rozpatrzeniu, z której strony i jak licznie nadchodzą wrogowie. Jeśli wcześniej uzbroiłeś odpowiednie kohorty, wybronisz się i poprawisz swój wizerunek w oczach cesarza. Jeśli jednak przepuścisz Piktów czeka cię pogarda.

 

 

Życie za murem 

 

Za tytułowym murem rozwijało się życie i w grze dobrze to widać. Będziesz budować dzielnicę handlową, artystyczną, wojskową, nawet arenę gladiatorów i łaźnie rzymskie. Na początek warto zadbać o produkcję, czyli budynki które przyniosą dodatkowy przychód w następnych turach. Oprócz produkcji istotne jest także wojskowe wsparcie, które ochroni przed atakami Piktów. Zabawa rozgrywa się na dwóch arkuszach do wykreślania. Przedstawiają tytułowy mur, przedpole i zabudowę wewnątrz miasta. Na dwóch kartach upchnięto masę budynków i funkcji, każde z nich ma swój osobny tor do wykreślania. Zasada działania torów jest podobna. Z lewej strony masz koszt: cegła lub robotnik, który musisz odrzucić, żeby skreślić pierwsze wolne pole. Skreślasz w większości przypadków z lewej do prawej Jeśli na skreślanym polu jest jakaś nagroda natychmiast ją dostajesz i powinieneś wykorzystać. Może to być cegła, kolejny robotnik albo punkt zwycięstwa zaznaczony na jednym z czterech torów. Wykonujesz swoje akcje dopóki masz czym płacić za kolejne wykreślenia.

 

 

Poskreślaj sobie

 

Poniżej opiszę serce gry, czyli fazę wykreśleń. Rozpocząłem od wysłania legionisty na wartę przed mur, czyli wydałem czarnego pionka, by skreślić pierwsze pole na torze straży. Była tam narysowana tarcza, co oznaczało, że legionista został uzbrojony i mógł dołączyć kohorty. Wysłałam go do lewej, skreślając tam pierwsze pole. Budowniczy (niebieski pion) poszedł budować fort, dzięki czemu, używając cegły, wybudowałem pierwszy fragment muru. Na  skreślonej kratce był narysowany żółty pionek i tak otrzymałem plebejusza. Postanowiłem, że nowy obywatel, razem z dwoma innymi plebejuszami, zostaną urzędnikami. Trzy skreślenia na torze urzędników i otrzymałem kolejnego budowniczego i legionistę. Budowniczy wysłany do koszar został przeszkolony na żołnierza. Razem z kolegą dołączyli do straży dając mi pierwszy punkt zwycięstwa na torze dyscypliny i członka kohorty, tym razem lewej. Po wykorzystaniu pozostałych zasobów odsłoniłem kartę Piktów żeby zobaczyć, z której strony uderzą przeciwnicy. Atak poszedł w lewą flankę, na szczęście miałem tam już żołnierza. Obyło się bez strat, dostałem nawet punkt zwycięstwa za waleczność.

 

 

Tryb solo 

 

Zabawa w Murze Hadriana polega na skreśleniu kratek tak, by dostać kolejne zasoby, które zaraz wydasz, by skreślić pola i dostać kolejne zasoby i tak dalej. Można pomyśleć, że tura nigdy się nie kończy, ale to nieprawda. Możliwości jest dużo. Zawsze zainwestujesz w kohorty i mur, bo to podstawy. Na arkuszu obrazującym życie rzymskiego społeczeństwa zbudujesz jeden lub dwa budynki, stąd syndrom kolejnej partii. Po prostu chcesz spróbować innej taktyki. Jest to dużo możliwości zagrań i polecam kolejne partie. Nie ma jedynej słusznej strategii, bo wszystko zależy od zasobów, a te wyznacza na początku każdej tury karta piktów. Nie przewidzisz co będzie do dyspozycji, tak jak nie przewidzisz ile i gdzie uderzy przeciwników.

 

Tytuł jest specyficzny ponieważ tak naprawdę każdy gra tu solo. Z natłoku akcji tylko dwie pozwalają coś kupić od sąsiednich graczy. Kupić czyli dać coś w zamian. Negatywnej interakcji nie ma żadnej, nawet wyścigu kto pierwszy zajmie lub pole lub weźmie zasób. Każdy gra sam na swoich arkuszach. Brak interakcji postrzegam jako cechę tej gry, a nie wadę. Jeżeli ci to nie przeszkadza będziesz się przy murze całkiem dobrze bawić.

 

 

Podsumowanie 

 

Mur Hadriana jest euro-wykreślanką dla zaawansowanych graczy którym nie przeszkadza brak interakcji. To zabawa w maksowanie wyniku, idealna do gry solo lub solo w towarzystwie. Jest tu tyle wariantów, że wciąż chcę próbować ugryźć tę grę z innej strony.

 

A na koniec niespodzianka

 

Autor gry przygotował i bezpłatnie udostępnił kampanię składającą się z 16 scenariuszy. Do ściągnięcia w formie pdf z serwisu BGG. Link tu: kampania Mur Hadriana

 

Dziękuję wydawnictwu Portal za egzemplarz recenzencki.

Jeśli spodobał Ci się tekst, polub gambitowy profil na facebooku i instagramie. Będziesz miał dostęp do bieżących informacji, bo publikuję krótkie notki niemal codziennie.

A jeśli będziesz w Gliwicach, wpadnij zagrać. Każda środa, od 17.00 w centrum GCOP przy ul. Studziennej 6.