Wyjazd na planszówki?
Czego do szczęścia potrzebuje geek? Planszówek? Tych ma pod dostatkiem. Graczy? Geek wie, gdzie w okolicy można zagrać, z kim i kiedy. Dorosły fan gier planszowych tak naprawdę potrzebuje czasu. Dwóch godzinek, żeby siąść nad planszą, spokojnie się zastanowić i najlepiej wygrać. Tyle, że w codziennej rzeczywistości dwie godziny to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić.
Przecież wolny czas poświęcamy rodzinom. Co zatem zrobić, żeby rodzina była zadowolona, a geek mógł się nagrać do syta? Podam Wam gotowy przepis wyjazd planszowy z rodzinami. Zbieracie ekipę grających znajomych, musicie dograć termin, najlepiej długi weekend. Szukacie odpowiedniego miejsca, polecam hotele lub pensjonaty z wyżywieniem. Jest wygodniej i przyjemniej, kiedy ktoś podaje Ci gotowe danie. W takim hotelu dobrze, żeby była bawialnia. Przecież dzieci nie będą grać na okrągło w planszówki. Fantastycznym rozwiązaniem jest basen lub strefa spa. Niegrające żony lub mężowie będą mogli miło spędzić czas, kiedy Ty będziesz grać, a dzieci szaleć w bawialni. Jeśli w okolicy są dobre tereny do spacerów robi się idealnie. Dotleniony mózg pracuje lepiej, szansa na wygraną rośnie. Reszty nie muszę wyjaśniać. Każdy poważny geek ładuje na taką wyprawę gry po czubek bagażnika, a jak zagra w dwie z nich, będzie szczęśliwy.
Mam przyjemność uczestniczyć w podobnych wyjazdach od paru lat. Zjeżdżamy się już w 60 osób z dzieciakami w jakimś ciekawym miejscu. Ceny noclegów przy dużej frekwencji można negocjować, więc są bardzo przystępne. W tym roku byliśmy w hotelu z basenem, co sprawdziło się idealnie podczas niepogody. Dzieci zintegrowały się bardzo szybko, tworząc zorganizowaną bandę buszującą po hotelu. Nie życzyły sobie nawet, żeby ktoś z dorosłych im przeszkadzał. Dorośli, po wycieczce, basenie i posiłku mogli spokojnie rozłożyć gry, rozmawiać i grać. Do rana, jeśli starczyło sił.
Poznałem plany wydawnicze Strategos Games (panowie byli tuż przed startem kampanii Glory: A Game of Knights) zagrałem w U-boota z współtwórcą gry i miałem Portal Games Ekspress na żywo, czyli relację co ciekawego słychać w zaprzyjaźnionym wydawnictwie. Sporo rozmów, dużo grania, świetna atmosfera i dobre zakwaterowanie sprawiły sprawiły, że każdy wracał z wycieczki zadowolony. Żeby nie było tak cukierkowo, znalazł się minus. Przy dużej ilości dzieci, wystarczy, że jedno przywiezie jakieś choróbsko, a z wyjazdu pół wycieczki wraca z niespodziankami. Takie życie. Niemniej polecam podobne wyjazdy, ja bawię się na nich świetnie.
Dziękuję Dominikowi (współautor Glory) i jego żonie Dagnie za organizację planszowych wyjazdów. Co roku jest świetnie.
Poznaj Gambit. A może z nami zagrasz? Spotkania w każdą środę w Gliwicach przy ul. Barlickiego 3 sala 33 (od 17.00 do 21.00)



