Wpisy

Bitwa Warszawska

Czy gra historyczna może być niezgodna z historią?

– Towarzyszu, przegrywamy na froncie południowym i północnym. Żołnierze są zmęczeni i głodni. Szanse na zwycięstwo coraz mniejsze.

– Sobaki! – Stalin spojrzał na mnie z pogardą. – Kazałbym wyrzucić wszystkich z okopów. Niech idą na szpicę.

– Pierwsza linia frontu? – Pobladłem z przerażenia. – Tam nikt nie przeżył.

– Rosja to dumny naród. I duży. – Stalin w zadumie pochylił się nad mapą. – Zyskalibyśmy przewagę. I wygrali tę bitwę…

Czytaj dalej

Wyjazd na planszówki?

Czego do szczęścia potrzebuje geek? Planszówek? Tych ma pod dostatkiem. Graczy? Geek wie, gdzie w okolicy można zagrać, z kim i kiedy. Dorosły fan gier planszowych tak naprawdę potrzebuje czasu. Dwóch godzinek, żeby siąść nad planszą, spokojnie się zastanowić i najlepiej wygrać. Tyle, że w codziennej rzeczywistości dwie godziny to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić.

Czytaj dalej

Dojść do ściany

– Panie Czesiu – zwróciłem się do konserwatora. – Od pełnego szczęścia dzieli nas ta ściana. Trzeba gładź położyć i możemy uruchomić klub planszowy.

– Nie mam kwalifikacji – stwierdził konserwator i poszedł na papierosa.

Ręce mi odpadły.

Czytaj dalej

nudzimisię

Dzieci są specyficznym rodzajem graczy. Bywa, że bardzo emocjonalnie podchodzą do gry. Potrafią też doprowadzić rodzica do ciężkiej cholery, kiedy im się nudzi.

Czytaj dalej

Jak nie zostałem projektantem gier

Kilkanaście lat temu zagrałem w pierwszą nowoczesną planszówkę. Następnego dnia wiedziałem, że muszę zrobić własną. Nic trudnego – pomyślałem, wystarczy skleić dwie dobre mechaniki, osadzić w oryginalnym temacie i gotowe. Sława, splendor, autografy. Będzie dobrze. Nikt mi nie powiedział, że gra o żukach gnojarzach może stać się niewypałem. Czytaj dalej

Zaraz będzie ciemno! Zamknij się!

– Będziesz Calineczką, czy Roszpunką? – Zapytał Wojtek, lat 39, informatyk – kiedy dowiedział się, że jadę na Pyrkon.

– Chciałem być muskularnym bogiem mordu – wyznałem – ale ostatnio zarzuciłem treningi i dietę fit.

Pyrkon, impreza w temacie szeroko pojętej fantastyki, skupia co roku rzesze fanów. W kwietniu Poznań odwiedziło ponad 50 000 ludzi. Większość z nich przebrała się za bohaterów popkultury. Przekrój dość szeroki: od japońskiej mangi po amerykański mit o nadludziach.

Czytaj dalej

Cycków nie będzie

To nie jest debiut.

Założyłem blog w 2013 roku. Pamiętam, wtedy dużo gadałem z Leszkiem o planszówkach, o rynku gier i o dupie Maryni. Minęło sześć lat i pewne rzeczy się nie zmieniły. Nadal dużo gadam z Leszkiem o planszówkach. Dupa Maryni interesuje nas już trochę mniej. Wydorośleliśmy. Założyliśmy razem Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit w Gliwicach. Obaj należymy do kapituły przyznającej nagrodę „Planszowa Gra Roku”. Działamy i propagujemy nasze hobby lokalnie – w Gliwicach.

Nadal jednak uważam, że brakuje w mediach felietonów. Tekstów lekkich, trochę śmiesznych, w tematach okołoplanszowych. A że nabrałem doświadczenia przy prowadzeniu Stowarzyszenia Gambit, mam trochę nowych tematów, którymi się tutaj podzielę. W pierwszej kolejności pojawią się teksty publikowane na fanpage Stowarzyszenia Gier Planszowych Gambit, potem nowe.

Życzę przyjemnej lektury.

Marcin Korzeniecki

PS. A co do cycków, jak napisałem wyżej, wydoroślałem. Nie będę powtarzał klikbajtów sprzed sześciu lat. Chyba, że jesteście ciekawi o co chodzi 🙂 Przeczytajcie pierwszy wpis na blogu z 2013 roku. Ale dlaczego cycki?