• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Bitwa Warszawska

7 października 2020/0 Komentarze/w Blog, Recenzja/Autor Marcin Korzeniecki

Czy gra historyczna może być niezgodna z historią?

– Towarzyszu, przegrywamy na froncie południowym i północnym. Żołnierze są zmęczeni i głodni. Szanse na zwycięstwo coraz mniejsze.

– Sobaki! – Stalin spojrzał na mnie z pogardą. – Kazałbym wyrzucić wszystkich z okopów. Niech idą na szpicę.

– Pierwsza linia frontu? – Pobladłem z przerażenia. – Tam nikt nie przeżył.

– Rosja to dumny naród. I duży. – Stalin w zadumie pochylił się nad mapą. – Zyskalibyśmy przewagę. I wygrali tę bitwę…

 

 

Którą z gier można określić jako historyczną? Dość trudne pytanie. Bohaterka recenzji, gra Bitwa Warszawska, jakoś naturalnie pasuje do schematu. Bo odwzorowuje określone wydarzenie z historii. Idąc tym tropem, Brass też jest grą historyczną, bo pokazuje wydarzenia ze stulecia rewolucji industrialnej w Wielkiej Brytanii. Co tam Brass, pójdę szerzej, co druga gra dzieje się w jakimś okresie. Zatem można powiedzieć, że są historyczne, ale czy zgodne z historią?

Myślę, że nie. Brass, Cywilizacja Poprzez Wieki, czy nawet Europe Divided  przedstawiają historyczne fundamenty, na których zbudowano gry, ale gracze mogą historię ułożyć po swojemu. Można wybudować przędzalnie lub rozwinąć przemysł stoczniowy. Można wprowadzić do gry istotne postacie historyczne lub nie. Można zagrać wydarzenia omijając ich chronologiczną kolejność.

A jak w tych ramach mieści się Bitwa Warszawska? Gra koncentruje się na trzynastu dniach, podczas których rozgrała się operacja wojskowa między Armią Czerwoną a Wojskiem Polskim.

Plansza pokazuje przedpola Warszawy i trzy fronty, na których toczyły się potyczki: północny, środkowy i południowy. Każdy z frontów ma pierwszą i drugą linię. Sześć pól, na które można wysyłać wojska. W turze gracze na zmianę zagrywają kary, a pod koniec rozpatrują starcia i wyłaniają zwycięzców na frontach. Karty występują w trzech rodzajach: dowódcy, rozkazy oraz oddziały. Ogólnie karty pozwalają wprowadzać nowe oddziały na planszę, poruszać już istniejące, wzmacniać armie lub wprowadzać zasady specjalne.

W grze możemy jeszcze walczyć o przewagi w trzech dziedzinach. Fundusze decydują o inicjatywie i ilości kart na następną turę, zaopatrzenie zapewnia większą ilość wojsk lub ich mobilność, a poparcie społeczne pozwala zablokować przeciwnika. Ponadto każda z armii posiada możliwość zablokowania jednego z pól na stronie przeciwnika, a w trakcie gry można blokady przesuwać.

Po zagraniu kart dochodzi do bitwy. Na każdym froncie porównywana jest siła obu armii. I tu ciekawostka, żołnierze z pierwszej linii frontu są silniejsi, ale umierają podczas starcia. Wojska z drugiej linii frontu choć słabsze, mogą się okopać i przeżyć do następnej rundy. Punkty zwycięstwa można zdobyć wygrywając na dwóch lub trzech frontach albo przejmując znacznik dodatkowej punktacji pojawiający się losowo na jednym z frontów. Grę wygrywa armia, która pierwsza zdobędzie siedem punktów zwycięstwa lub ma największą ich ilość po trzynastu rundach.

 

 

Bitwę Warszawską zaprojektowano pierwotnie jako dwuosobowe taktyczne starcie. Potem dodano wariant trzy i czteroosobowy, ale wciąż jest to potyczka między Sowietami, a wojskiem Piłsudskiego. W rozgrywkach powyżej dwóch osób, część graczy musi grać w kooperacji, wspólnie dowodząc jedną z armii. Wtedy inicjatywa jest bardzo ważna. Do mnie takie rozwiązanie nie przemawia. W każdym sztabie musi być jeden dowódca, bo inaczej robi się bałagan. Bitwa najlepiej działa w składzie dwuosobowym. I kropka.

Rozgrywka, jak już dobrze pozna się zasady, przebiega dość sprawnie, choć czasem dochodzi do przestojów. Większość kart ma podobny tekst, więc trudno je zapamiętać. Bywa, że karty trzeba powtórnie czytać, by sobie przypomnieć jak działają. Droga do zwycięstwa bywa mozolna. Maksymalnie w turze można zdobyć trzy punkty, ale często dochodzi do remisu i nikt nie zdobywa nawet punktu. Podobnie wygląda wojna. To nie epickie starcie grupy Avengersów, którzy w jedno popołudnie ratują świat od zagłady. Wojna jest długotrwałym procesem nastawionym na zmęczenie i wyniszczenie przeciwnika. Tyle, że w grze, zwłaszcza dla rodzinnego odbiorcy, zbyt długie przeciąganie liny wpływa na spadek dynamiki.

Bitwę Warszawską polecam właśnie graczom rodzinnym, ale nie zupełnie początkującym. Jest tu troszkę za dużo zasad dla kogoś, kto w planszówkach jest zupełnie zielony. Graczom zaawansowanym zabraknie długofalowej strategii. Bitwa to gra taktyczna. To co możesz zrobić zależy od kart jakie aktualnie otrzymasz. Albo walczysz, albo gromadzisz siły na kolejną turę. I tu niestety lub stety wkracza losowość. Bo może się zdarzyć, że karty nie podejdą i pozostaje jedynie minimalizacja strat. Jeśli jesteś na końcówce gry i idziesz łeb w łeb z przeciwnikiem, kiepski zestaw kart przekreśla szanse na zwycięstwo. Zostaje lekki niesmak, bo przecież starałeś się, a na finiszu np. nie dotarło wojsko.

Losowość można zaakceptować, zwłaszcza, że pasuje do charakteru gry, natomiast trudno pogodzić się z niedociągnięciami w ikonografii i instrukcji.

Na planszy fronty ułożone są pionowo, natomiast ich oznaczenie na kartach – poziomo. Ikona frontu na karcie jest kompletnie nieprzydatna, na szczęście tekst pod spodem wszystko wyjaśnia. Polska armia ma zielone pionki, a ich ikony na kartach wojska również są zielone. Kolor armii Sowieckiej to czerwony, ale ikony pionków na radzieckich kartach są… Zielone. Jeden z graczy zwrócił mi na to uwagę pytając, jakie właściwie pionki ma wystawiać na planszę. Grał Sowietami.

Powyższe błędy są niewielkimi potknięciami, które można przeboleć. Niestety, instrukcja w paru miejscach jest niejasna, a to już może zniechęcić do gry.

 

 

Zaczynając rozgrywkę czteroosobową nie potrafiliśmy dojść po ile kart ma otrzymać każdy z graczy na następną turę. Po trzy czy po sześć? Dopiero po rozgrywce dwuosobowej zrozumiałem jak działa karta funduszy. Zastanawialiśmy się też, czy można doprowadzić do sytuacji, gdy jedna armia ma zablokowane trzy pola bitwy. Niby instrukcja nie zabrania, ale czy nie będzie to zbyt przegięta sytuacja? I podobne dylematy z kartami rozkazów. Niektóre pozwalają przesunąć dowolny oddział. Ale dowolny swój, czy również dowolny przeciwnika? Oczywiście można traktować instrukcję dosłownie i jak napisali dowolny, to dowolny i koniec. Tyle, że Bitwa Warszawska jest grą dedykowaną graczom rodzinnym, a tacy powinni mieć napisane jasno co wolno, co nie i jeszcze mieć to pokazane na obrazkowych przykładach. Inaczej się zniechęcą i nie zagrają. Jedna z moich grup testowych tak właśnie zrobiła.

Wracam do początkowych pytań: czy Bitwa Warszawska jest grą historyczną i czy jest zgodna z historią?

Bitwa jest grą historyczną. Przedstawia realia starcia pod Warszawą, na kartach występują dowódcy z obu stron konfliktu, armie są asymetryczne, żołnierze na kartach mają odpowiednie mundury i ekwipunek. Nawet wyróżnienie trzech frontów i rozbicie rozgrywki na trzynaście rund odpowiadają prawidłom historycznym. Przecież Bitwa Warszawska trwała trzynaście dni.

Zostaje odpowiedź, czy Bitwa jest grą zgodną z historią? Otóż nie. Bo w grze mogą wygrać Sowieci ?

Podsumowanie:

Na plus

– historyczny klimat

– nietrudne zasady,

– emocje zwłaszcza przy zagrywaniu ostatnich kart w turze

Na minus

– losowość

– niektóre ikony na kartach,

– brak przejrzystych przykładów w instrukcji i klarownych wyjaśnień

– potrafi się dłużyć.

Dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa za przekazanie gry do recenzji.

Na blogu znajdziesz również inne formy literackie: felietony, graj i gambit kids, top 3. Lubisz grać i mieszkasz w okolicach Gliwic? Zajrzyj do nas – wystarczy napisać.

facebook
Instagram

 

Tagi: 1920, Bitwa Warszawska, Gambit Gliwice, recenzja, Zielona Sowa
https://gambitgliwice.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/87/2020/10/bitwa-warszawska.png 500 1100 Marcin Korzeniecki http://gambitgliwice.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/87/2019/04/sgp-gambit-liwice-logo.png Marcin Korzeniecki2020-10-07 23:15:212021-01-16 19:46:53Bitwa Warszawska
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Zaraz będzie ciemno! Zamknij się!
Bogowie Olimpu
Cycków nie będzie
nudzimisię
Dojść do ściany
Jak nie zostałem projektantem gier
Śladami Phileasa Fogga
Wyjazd na planszówki?
http://bit.ly/SGPGambit%20http://gambitgliwice.znadplanszy.pl/kontakt/

Stowarzyszenie Gambit
zrzesza pasjonatów gier planszowych. Spotykamy się co środę w sali 33 przy ul. Barlickiego 3 w Gliwicach (od 17.00 do 21.00). Mamy stale rosnący zbiór gier, zapraszamy każdego. Wstęp wolny.

Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit
Obserwuj na Instagramie

NAJNOWSZE WPISY

  • Kohaku23 listopada 2022 - 11:09
  • Planszowa Gra Roku 20221 listopada 2022 - 11:48
  • Gra na wakacje24 lipca 2022 - 23:21
  • Carcassonne dla dwojga – czyli po co komu Zamek?15 lipca 2022 - 13:17
  • Epic: Pojedynek9 lipca 2022 - 16:42
  • Santiago11 czerwca 2022 - 09:19
  • Gry cyfrowe vs planszówki5 czerwca 2022 - 20:29
  • Dikti25 maja 2022 - 16:34
  • Tajemnicze podziemia18 maja 2022 - 00:21
  • Czy warto wskrzeszać stare gry?13 maja 2022 - 14:31

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • film
  • Gambit Kids
  • graj i oglądaj
  • polecanki
  • Recenzja
  • Top 3
  • Wywiad
  • Zapowiedzi

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • listopad 2022 (2)
  • lipiec 2022 (3)
  • czerwiec 2022 (2)
  • maj 2022 (4)
  • kwiecień 2022 (2)
  • marzec 2022 (2)
  • luty 2022 (1)
  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (2)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (2)
  • lipiec 2021 (3)
  • czerwiec 2021 (3)
  • maj 2021 (4)
  • kwiecień 2021 (3)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (4)
  • grudzień 2020 (3)
  • listopad 2020 (4)
  • październik 2020 (2)
  • wrzesień 2020 (3)
  • sierpień 2020 (3)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (5)
  • maj 2020 (7)
  • kwiecień 2020 (8)
  • marzec 2020 (5)
  • luty 2020 (3)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (4)
  • wrzesień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (4)
  • maj 2019 (4)
  • grudzień 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (2)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (1)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (1)
  • marzec 2015 (2)
  • luty 2014 (1)
  • grudzień 2013 (1)
  • październik 2013 (1)
  • wrzesień 2013 (1)
  • sierpień 2013 (3)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Rozmiar ma znaczenie Link to: Rozmiar ma znaczenie Rozmiar ma znaczenie Link to: Spiel.digital Link to: Spiel.digital Spiel.digital
Scroll to top Scroll to top Scroll to top