Wpisy

Pyrkonu nie będzie

Facet w garniaku, śmiga na hulajnodze, pod koszulą prześwituje mu reaktor łukowy. Mija roześmiane dziewczyny w krótkich spódniczkach. Każda ma na plecach przypięte imponujące skrzydła motyla. Trzech spidermanów wymienia się numerami telefonów, a obok Abraham Lincoln kończy kanapkę. Każdy manifestuje swoją pasję bez stresów czy zahamowań. Kiedy w zeszłym roku pierwszy raz pojechałem na Pyrkon byłem zachwycony.

Czytaj więcej

Iluzja

– Szacowanie przyda Ci się w życiu córeczko. Będziesz mogła szybko określić czego jest więcej, czego mniej, co się bardziej opłaca. To ważne.

– Rozumiem tato. Mogę już pograć na komórce?

Odkryłem, że jestem stary, kiedy zacząłem własnemu dziecku truć morały, których nie lubiłem słuchać jeszcze kilka lat temu (no jakieś 20). Bycie starym, to bycie nudnym?

Czytaj więcej

Similo

– Tato, opowiedz bajkę.

– Dawno temu w królestwie zapanowała zaraza. Król z królową zamknęli się w pałacu i zaczęli uczyć swoje dzieci. Po tygodniu król stwierdził, że łatwiej walczyć z zarazą i uciekł z królową.

– Tatooo!

Czytaj więcej

Polub, to nie boli

Kiedy w internetach widzę hasło żebrolajki trafia mnie szlag. I naprawdę nie chodzi o wnerw spowodowany nachalną reklamą tylko faktem, że twórca w sposób uwłaczający godności, prosi o uwagę/reakcję/klik.

Czytaj więcej

Rykowisko czyli top 3 gier konfrontacyjnych

Siedzę w pokoju internatu. Mam piętnaście lat i właśnie rozpocząłem naukę w technikum leśnym. Czuję się trochę obco i niepewnie. Nagle otwierają się drzwi i staje w nich Berta, koleś z ostatniej klasy. Jest trzy razy większy. Patrzy na mnie i pozostałych pierwszaków.

– Brać krzesła sierściuchy i jazda na łąkę. Pokażę wam co to rykowisko!

Czytaj więcej

Granice

Miałem wyjątkową nauczycielkę języka polskiego. Za punkt honoru przyjęła, że nauczy dwudziestu facetów piękna literatury. Każdemu z nauczycieli doklejaliśmy przezwisko. Pani od polskiego miała ich wiele. „Jędza” należało do łagodniejszych.

Czytaj więcej

Czarny pan

Kiedy byłem dzieciakiem, jeździłem na wakacje do babci na wieś. Dla wychowanego w blokowisku ośmiolatka był to inny świat. Życie toczyło się na podwórku, w ogrodzie, na polu. Co dziennie działo się coś wyjątkowego. Razem z kuzynami tworzyliśmy zgraną bandę, często razem szwendaliśmy się po okolicy. Chodziliśmy nad rzekę łowić liny, albo pływać na starej oponie. Piekliśmy ziemniaki w ognisku, kradliśmy jabłka z sadu złośliwego sąsiada i graliśmy we wszystkie gry podwórkowe, jakie udało się przypomnieć lub wymyślić.

Czytaj więcej

Bez kobiet ani rusz!

Wyobraź sobie: wchodzisz pierwszy raz na planszowe spotkanie. Banda facetów siedzi w milczeniu nad planszą. Jeden z nich powoli zagrywa karę, przesuwa pionek, myśli i pyta:
– Czy mogę…?
– NIE MA COFANIA RUCHÓW!!! – wrzeszczą pozostali.
Ja odwróciłbym się i uciekł.

Czytaj więcej

Purpura kolorem nostalgii

Panuje moda na powrót do lat osiemdziesiątych. W muzyce, filmie i popkulturze. Stranger Things, Strażnicy Galaktyki, Przebudzenie mocy, czy nowa Wonder Woman garściami czerpią z minionej epoki. I wiecie co zauważyłem? Że wiodącym kolorem tej nostalgii staje się purpurowy. Nawet w grach planszowych. Nie wierzycie? Popatrzcie niżej.

 

Czytaj więcej

Parcie na szkło

– Chcesz wystąpić w grze planszowej znanej na całym świecie? – kusił Marek z wydawnictwa Portal.

– Będziesz sławny – Merry trafiła dokładnie w mientkie.

Chciałem być sławny, pchać się na afisz i zostać Krzysztofem Ibiszem sceny planszowej. Chciałem, żeby na konwentach ludzie robili ze mną selfiaczki i pokazywali palcami szepcząc „to ten, właśnie on!”. Dlatego zgodziłem się wystąpić w nagraniach do Detektywa.

Nauczyłem się, że sława to nie bułka z pasztetem. Łatwo nie rozsmarujesz. Na szczęście siniaki już zeszły…

Czytaj więcej