Wpisy

Czy zasługujemy na pismo o grach planszowych?

Wędkarze mają swój magazyn, miłośnicy koni również, fani gier komputerowych też nie mogą narzekać, a fani planszówek?

W lutym wpadłem na genialny pomysł. Postanowiłem, że wydam pismo o grach planszowych. Nie ma takiego magazynu na rynku, więc odkryłem niszę. Już się widziałem w roli redaktora naczelnego, gościa ubranego w marynarkę, obowiązkowo z wiecznym piórem w klapie. Na szczęście zanim cokolwiek zrobiłem w tym kierunku, napisałem do kilku znajomych osób z branży planszowej. Chciałem znać ich zdanie. Otrzymałem sporo ciekawych uwag, które dały mi do myślenia. Co z tego wyszło przeczytaj niżej. 

Czytaj dalej

Czy wampira można przegonić alkoholem?

Kiedyś w pracy, trafił mi się specyficzny klient, pan Waldek – spec od wszystkiego. Rozmawialiśmy na różne tematy, aż zeszło na wampiry. Zapytałem przekornie:
– Czy wampira da się przegnać alkoholem?
– Zależy od alkoholu, kierowniku – podsumował filozoficznie pan Waldek.

Dzisiaj opowiem o trzech grach planszowych, w których występują wampiry. Potem dla cierpliwych przygotowałem sekcję pro. Jeśli będziesz miał czas, zapraszam do przeczytania jak przeganiałem wampiry alkoholem.

Czytaj dalej

Pyrkonu nie będzie

Facet w garniaku, śmiga na hulajnodze, pod koszulą prześwituje mu reaktor łukowy. Mija roześmiane dziewczyny w krótkich spódniczkach. Każda ma na plecach przypięte imponujące skrzydła motyla. Trzech spidermanów wymienia się numerami telefonów, a obok Abraham Lincoln kończy kanapkę. Każdy manifestuje swoją pasję bez stresów czy zahamowań. Kiedy w zeszłym roku pierwszy raz pojechałem na Pyrkon byłem zachwycony.

Czytaj dalej

Iluzja

– Szacowanie przyda Ci się w życiu córeczko. Będziesz mogła szybko określić czego jest więcej, czego mniej, co się bardziej opłaca. To ważne.

– Rozumiem tato. Mogę już pograć na komórce?

Odkryłem, że jestem stary, kiedy zacząłem własnemu dziecku truć morały, których nie lubiłem słuchać jeszcze kilka lat temu (no jakieś 20). Bycie starym, to bycie nudnym?

Czytaj dalej

Similo

– Tato, opowiedz bajkę.

– Dawno temu w królestwie zapanowała zaraza. Król z królową zamknęli się w pałacu i zaczęli uczyć swoje dzieci. Po tygodniu król stwierdził, że łatwiej walczyć z zarazą i uciekł z królową.

– Tatooo!

Czytaj dalej

Polub, to nie boli

Kiedy w internetach widzę hasło żebrolajki trafia mnie szlag. I naprawdę nie chodzi o wnerw spowodowany nachalną reklamą tylko faktem, że twórca w sposób uwłaczający godności, prosi o uwagę/reakcję/klik.

Czytaj dalej

Rykowisko czyli top 3 gier konfrontacyjnych

Siedzę w pokoju internatu. Mam piętnaście lat i właśnie rozpocząłem naukę w technikum leśnym. Czuję się trochę obco i niepewnie. Nagle otwierają się drzwi i staje w nich Berta, koleś z ostatniej klasy. Jest trzy razy większy. Patrzy na mnie i pozostałych pierwszaków.

– Brać krzesła sierściuchy i jazda na łąkę. Pokażę wam co to rykowisko!

Czytaj dalej

Granice

Miałem wyjątkową nauczycielkę języka polskiego. Za punkt honoru przyjęła, że nauczy dwudziestu facetów piękna literatury. Każdemu z nauczycieli doklejaliśmy przezwisko. Pani od polskiego miała ich wiele. „Jędza” należało do łagodniejszych.

Czytaj dalej

Czarny pan

Kiedy byłem dzieciakiem, jeździłem na wakacje do babci na wieś. Dla wychowanego w blokowisku ośmiolatka był to inny świat. Życie toczyło się na podwórku, w ogrodzie, na polu. Co dziennie działo się coś wyjątkowego. Razem z kuzynami tworzyliśmy zgraną bandę, często razem szwendaliśmy się po okolicy. Chodziliśmy nad rzekę łowić liny, albo pływać na starej oponie. Piekliśmy ziemniaki w ognisku, kradliśmy jabłka z sadu złośliwego sąsiada i graliśmy we wszystkie gry podwórkowe, jakie udało się przypomnieć lub wymyślić.

Czytaj dalej

Bez kobiet ani rusz!

Wyobraź sobie: wchodzisz pierwszy raz na planszowe spotkanie. Banda facetów siedzi w milczeniu nad planszą. Jeden z nich powoli zagrywa karę, przesuwa pionek, myśli i pyta:
– Czy mogę…?
– NIE MA COFANIA RUCHÓW!!! – wrzeszczą pozostali.
Ja odwróciłbym się i uciekł.

Czytaj dalej