Unpub II – pospolite ruszenie

Zbliża się pora specjalnego konwentu. Unpub, bo o nim mowa jest konwentem gier wyjątkowych, bo jeszcze nie wydanych. Unpublished Games Network to międzynarodowa sieć wiążąca ludzi twórczych, którzy lubią grać, ale chcieliby czegoś więcej. Chcieliby dołożyć własną cegiełkę do ulubionego hobby. Chcieliby wydać własną grę.

Czytaj więcej

Super Sand

Na wstępie uprzedzam, że wyjątkowo nie jest to recenzja gry planszowej. Recenzuję produkt, którym mogą być zainteresowani planszujący rodzice. Recenzuję produkt, który udostępnia na rynku firma zajmująca się również grami planszowymi (Goliath).

Recenzuję piasek.

Pierwszy raz w życiu.

Czytaj więcej

Chrupek, Łoskot i spiżarnia do wyczyszczenia

Klimat w grach ma znaczenie. Zwłaszcza w grach dla dzieci. Dzisiaj opowiem o grze, w której występują wszystkie kanony opowieści dla maluchów: są sympatyczni bohaterowie, jest walka o słuszną sprawę, czarny charakter i dobro, które zawsze (no prawie zawsze) zwycięża.

Czytaj więcej

Unpub. Morano. Pionek.

Unpub powinniście już kojarzyć. Międzynarodowa sieć nieopublikowanych projektów. W Polsce Unpub zaistniał w postaci konwentu, który miał miejsce w Gliwicach, jesienią ubiegłego roku. Testowaliśmy wtedy około 16 prototypów stworzonych zarówno przez znanych autorów, jak i debiutantów. Podczas konwentu odbyły się dwie ciekawe prelekcje na temat kosztów wydania gry i crowdfundingu.

Czytaj więcej

Unpub – konwent kuluarowy

Gdzie najczęściej koncentrują się domowe imprezy?

W kuchni.

Bo można odsapnąć i porozmawiać sącząc coś kolorowego.

W kuchni panuje chillout.

Gdzie swobodnie dyskutuje śmietanka towarzyska podczas oficjalnych rautów?

W kuluarach.

Bo można poluzować krawat, pozwolić sobie na niewymuszony dowcip i spuścić powietrze.

W kuluarach robi się najlepsze interesy.

Czytaj więcej

Unpub tuż przed startem

W poprzednim wpisie poświęconym imprezie Unpub napisałem „być może w przyszłości informacje o kolejnych spotkaniach w Gliwicach zagoszczą obok relacji z konwentów amerykańskich”.

Właśnie wkroczyliśmy w tą przyszłość. Polski Unpub jest już oficjalnie rejestrowanym konwentem, co można sprawdzić na stronie http://unpub.net Gliwice są wymieniane obok konwentów w Sydney w Australii, czy Durham lub na Florydzie w Stanach Zjednoczonych.

Czytaj więcej

Unpub

Uwaga 28 marca 2015 r. w Gliwicach na konwencie Minipionek odbędzie się  wydarzenie znane w Ameryce jako Unpub, czyli spotkanie twórców, graczy, testerów i wydawców poświęcone w całości nieopublikowanym grom planszowym, tzw prototypom.

Czytaj więcej

Jak poznałem Ignacego

Dzisiaj recenzji nie będzie. Jako, że na blogu mogę pisać felietony, opowiem Wam jak poznałem Ignacego Trzewiczka.  Historia jest dosyć zabawna i idę w zakład, że Ignacy nie pamięta, kiedy zawarliśmy znajomość. Ale zacznijmy po kolei.

Czytaj więcej

Brugia

Lubię, kiedy Wojtek przyjeżdża do Gliwic. Prawie wszyscy znają Wojtka. Wieloletni zwolennik  planszówek, stały bywalec konwentów (Pionka nie opuścił żadnego), twórca arcytrudnych konkursów wiedzy
o grach (publikowanych też w ŚGP) i fan grupy U2. No tak i na dokładkę wicemistrz Polski w Qwirkle (mistrzynią jest jego żona – pozdrowienia dla Joli).

Wojtek zawsze przywozi ciekawe gry. I zawsze cierpliwie wytłumaczy zasady, czasem dołoży anegdotkę. Fan pełną gębą i pełnym serduchem. W grudniu zawitał do Gliwic,
a mnie stanęły świeczki w oczach ze wzruszenia jak zobaczyłem, że facet taszczy torbę
o kanciastych kształtach. Tego wieczoru na stół trafiła Brugia. Wojtek lubi gry Stefana Felda, z tego co pamiętam raczej bezwarunkowo. Ja lubię gry Felda, więc radość była ogromna.  A Brugia? Okazała się bardzo przyjemną gateway game, i typowym euro sucharem.

Czytaj więcej

Pokolenia

Wakacje się skończyły, a w Gliwickim Młodzieżowym Domu Kultury zmiany, zmiany, zmiany. Odebrano nam ukochaną piwnicę – miejsce ciepłe, przytulne, z lekka tylko zalatujące stęchlizną (ale to sprawka grzybów z Yuggoth kryjących się pod umywalką). W zamian otrzymaliśmy salę na ostatnim piętrze. Normalnie jak przeprowadzka z piekiełka do raju. Niestety raj musimy dzielić z kołem plastycznym, dlatego obok gier stoją sztalugi, farby i różnej maści akcesoria malarskie. Ważne, że jest jasno, są duże stoły i regały na gry. I święty spokój. Więcej wymagań nie mamy.

Czytaj więcej