Włóczka, drewno i dzikie meeple

Mam szczęście do ludzi. Serio. Trafiam na osoby z pozoru zwyczajne, które przy bliższym poznaniu okazują się bardzo niezwyczajne. Opowiem Wam o trzech przypadkach. Gienia robi czapki. Wełniane, na zimę. Są to najbardziej odjechane geekowskie czapki na świecie. Gosia i Radek pracują z drewnem. Stolarze? Chyba tak, ale współcześni. Ich wieże na kości i plansze graczy do popularnych tytułów planszowych podbiły moje serce. Mateusz robi koszulki. Z meeplami. Koszulki bardzo planszowe.

Stoję z kumplem na placu zabaw. Nasze dzieci wdrapują się właśnie na dziesięciometrowego pająka ze stali i lin. Co chwilę sprawdzają czy już dostaliśmy zawału. Najchętniej wezwałbym straż pożarną, ale jestem twardy i nie pękam. Gadamy sobie z kolegą o ostatnim Nocnym graniu w Arenie Gliwice. Opowiadam, że jako Gambit współorganizowaliśmy imprezę, że fajnie było, że dużo nowych planszówek pokazaliśmy ludziom. Obok siedzi para. Obserwują syna. Nagle mężczyzna zagaduje do mnie:

– Mówicie o planszówkach? Co to za wydarzenie?

Od słowa do słowa i tak poznałem Radka, Gosię i ich syna Igora. Wszyscy grają. Najchętniej w Scythe. Gadamy o grach. Dowiaduję się, że Gosia z Radkiem robią drewniane plansze graczy i inne gadżety do gier. Przy pomocy specjalnych laserów rzeźbią w drewnie. Sami zobaczcie na zdjęciach. Popyt na podobne cuda ogromny. Już im czasu brakuje i miejsca. Chcą rozbudować pracownię.

 

 

Drewniane cudeńka planszowe znajdziecie na fanpage firmy Radvoy – https://www.facebook.com/radvoy/

 

Cofnijmy się do końca marca. Zaczynają się właśnie Planszówki w Arenie Gliwice. Duże, dwudniowe wydarzenie. Wchodzę z córką na halę i już chcę pędzić do stosik z grami, ale dziecko ciągnie mnie za rękaw.

– Patrz tato,  jakie fajne czapki.

Zatrzymuję się przy stoisku z czapkami. Po drugiej stronie siedzi uśmiechnięta dziewczyna w czapce wikinga. Z rogami. Okazuje się, że to Gienia, o której już kiedyś czytałem w internetach. Zaczynamy rozmawiać i okazuje się, że nadajemy na podobnych falach. Eugenia Bardzo Inna (pseudonim artystyczny) jest rekonstruktorką historyczną. Jeździ na różne wydarzenia przebrana za wybraną postać historyczną. Gienia robi na szydełku. I robi na szydełku dobrze. Spod jej palców wychodzą hełmy wiknigów, nie tylko z rogami, ale z nosalem, brodą i włosami też. Eugenia potrafi zrobić wełniany hełm z opuszczaną przesłoną i zieloną czapkę Cthulhu ze zwisającymi mackami. Ale moja córka już wybrała – czapkę z rogiem jednorożca i tęczową grzywą. Moda na kucyki jest silna. Gienia jeździ ze swoimi czapkami po konwentach. Zamówień ma w bród.

– Sekret tkwi w ściegu – mówi.

 

 

Gienię znajdziecie tutaj – https://www.facebook.com/MalgorzataGielen/

 

Na Arenie jest Mateusz ze stoiskiem Mr Meepla. Znamy się od lat. Mateusz to człowiek orkiestra. Tworzy, wydaje gry, organizuje wydarzenia planszowe i robi koszulki. Stoi za spolszczeniem Trajana i wprowadzeniem na Polski rynek Ulma. Organizuje planszówki w kopalni Guido w Zabrzu. Pod ziemią. I prowadzi sklep Mr Meeple, gdzie znajdziecie geekowskie T-shirty. Grafiki na koszulkach nawiązują nie tylko do gier, ale ogólnie do popkultury. Avengers, Stranger Things, Gra o Tron – to niektóre z nich, a nowe wzory pokazują się co chwilę.

 

https://meeple.pl/

 

Mam szczęście do ludzi. Trafiam na różnych zapaleńców, którzy w pierwszym kontakcie są całkiem niepozorni. Dopiero, gdy zaczynają opowiadać o swojej pasji odrywam ich wyjątkowość. I dobrze rozumiem. Jestem taki sam.

Poznaj Gambit. A może z nami zagrasz? Spotkania w każdą środę w Gliwicach przy ul. Barlickiego 3 sala 33 (od 17.00 do 21.00)