• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Jak poznałem Ignacego

14 lutego 2014/5 komentarzy/w Blog, Felietony/Autor Marcin Korzeniecki

Dzisiaj recenzji nie będzie. Jako, że na blogu mogę pisać felietony, opowiem Wam jak poznałem Ignacego Trzewiczka.  Historia jest dosyć zabawna i idę w zakład, że Ignacy nie pamięta, kiedy zawarliśmy znajomość. Ale zacznijmy po kolei.

Oto co na temat Ignaca pisze wikipedia:

Ignacy Trzewiczek ur. 23.09.1973 r. – twórca, wydawca i popularyzator gier RPG, karcianych i planszowych. Początkowo pisał artykuły i przygody do gier fabularnych, najpierw dla czasopisma Magia i Miecz , potem jako redaktor naczelny nieistniejącego już dwumiesięcznika „Portal” . W roku 1999 stworzył Wydawnictwo „Portal” , które później wydało takie produkty jak gry RPG Neuroshima , Monastyr , gra karciana Zombiaki, jak również magazyny „Gwiezndy Pirat” oraz „Świat Gier Planszowych”. Nie był jedynie wydawcą, ale także autorem wielu z tych produktów, współtworzył m.in. polską Nową Falę RPG. W późniejszych latach skupił się na projektowaniu gier planszowych, niektóre z nich były wielokrotnie nagradzane za granicą. Oprócz tego organizuje między innymi cykliczne spotkania z grami planszowymi „Pionek” w Gliwicach, a dawniej konwent Dracool.

Zaraz obok notki znajdują się zdjęcia , a na jednym z nich (zamieszczam je tutaj) oprócz Ignacego jest też sierotka w brązowej koszulce. Ja, ja! Ten obok zdziwiony to Kwiatosz. Zdjęcie pochodzi z drugiego konwentu Pionek, kiedy to Ignacy prowadził słynny konkurs wiedzy (przejęty później przez Wojtka „WC” Chuchlę). Konkurs był tak trudny (albo uczestnicy tacy kiepscy), że odpowiadaliśmy zbiorowo. Zabawy było tyle, że wiadrami dało się wynosić.

Rozgadałem się, a czas przejść do sedna. Gdzieś w okolicach roku 2000 -2001 zahaczyłem się w lokalnej rozgłośni radiowej w okolicach Gliwic. Radio, sponsorowane przez Prezydenta Miasta, przechodziło delikatny kryzys. Odszedł głównodowodzący, a wraz z nim część załogi. Ci co zostali, musieli załatać dziury i tak zaproponowano mi ciekawą pracę bez wynagrodzenia. Oczywiście, że się zgodziłem,  co tam kasa, przecież powszechnie wiadomo, że laski lecą na radiowców.

Razem z kumplami wymyśliliśmy słuchowisko z tekstami z dziedziny fantastyki. Postanowiliśmy krzewić wśród Ślązaków przekonanie, że fantastyka jest dziedziną literatury równie dobrą, co każda inna. Z tą wzniosła myślą udaliśmy się do… Portalu. Ignacy i jego ówczesna ekipa skupiali się wtedy na wydawaniu gier RPG i magazynu „Portal”. Siedziba wydawnictwa mieściła się w centrum Gliwic, na poddaszu jednej z kamienic. Pierwsze co mi przyszło na myśl po wejściu – nie jest im tu za ciasno? Skośne sufity, upchnięte pod tymi skosami biurka, jedno, może dwa okna i masa ludzi. Ludzi przy biurkach, ludzi stojących, wychodzących i wchodzących. Jak w metrze. Ignacy entuzjastycznie podszedł do pomysłu słuchowiska i dał nam dwa teksty, które miały się ukazać wkrótce w „Portalu”. Był to wywiad z Feliksem W. Kresem i opowiadanie Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu. Po złożeniu nagrania mieliśmy się z Ignacym spotkać i omówić kwestie formalne.

Nigdy do spotkania nie doszło. Wzięliśmy na tapetę test Pilipiuka i nagrywaliśmy go cała sobotę. Mieliśmy w ekipie dźwiękowca, który po każdym dublu powtarzał – chłopaki, nie było czysto. Dostawaliśmy szału, szukając sposobu na wyczyszczenie dźwięków z tła. Chowaliśmy się z mikrofonem pod kocem i tam zlani potem, po raz n-ty czytaliśmy ten sam tekst. W kółko. Znienawidziłem Jakuba Wedrowycza.

Poddaliśmy się. Słuchowisko nigdy nie zostało nagrane. Ze wstydu nie poinformowałem Ignaca o klęsce. I właściwie wstyd mi do dzisiaj. Po sześciu latach od przygody z radiem przeczytałem na portalu gry-planszowe krótką notkę o konwencie Pionek. Poszedłem, mając nadzieję, że Ignacy mnie nie pamięta. Nie pamiętał, albo udawał, że nic się nie stało. Zdjęcie z tego konwentu widzicie wyżej.

Wydawnictwo Portal znacznie się zmieniło od tamtej pory. W 2001 planszówkami jeszcze się nie zajmowano. Początek millenium był dla Portalu okresem przejścia jednego w drugie. Ignacy siedział mocno w RPG, ale rozpoczynał przygodę z karciankami (Gody, Zombiaki, Saloon,  czy Spadamy). Pierwsza planszówka – pamiętna Machina pokazała się w 2001. Chwyciło, ludziom się podobało. Igancy szedł za ciosem, wypuścił serię „dobra gra”, czyli tanie gry planszowe wydane niskim kosztem. Jak to wyglądało w praktyce? Tekturowe pudełka i tekturowe elementy, drewna brak – oszczędność kosztów, grafika czarno-biała, koloru brak – oszczędność kosztów, wszelkich komponentów, typu pionki, czy kości brak – oszczędność kosztów. Co w zamian? Maksymalnie niska cena. W serii wyszły Glik, Light speed, Machina II, Atomuuwki… więcej nie pamiętam. Czy się przyjęły na rynku? Chyba średnio. Okazało się, że ludzie wolą jednak dopłacić więcej i dostać pełnokrwistą grę w ładnym pudełku. Trzewik, Moracz i załoga zdobywszy tą cenną wiedzę wydali zatem w 2006 roku Neuroshimę Hex. Gra okazała się strzałem w dziesiątkę. Od lat cieszy się popularnością, doczekała się wielu edycji, rozszerzeń, dodatków i gier wydanych w tym samym uniwersum. Potem poszło. Portal przerzucił się na planszówki. Sami wiecie drodzy czytelnicy, że nie była to jasna i prosta droga, bo przy kolejnej wydawanej grze fora internetowe huczały na temat źle napisanych instrukcji lub braku elementów. Ignacy czytał, przepraszał, poprawiał i wyciągał wnioski. Gdzie Portal jest dzisiaj? Myślę, że u szczytu formy. Wydają dobre gry, zdobywają szturmem rankingi BGG, gry Portalu sprzedają się w coraz szerszych kręgach poza granicami kraju. Ignacy oprócz pracy projektanta potrafi też zadbać o dobrą reklamę. Zawsze z przyjemnością czytałem jego artykuły i felietony. Hype jaki nakręcił przed wydaniem Strongholda powinien przejść do historii gier planszowych.

Cóż, nagle więcej się zrobiło w tym felietonie o Portalu, niż o samym Ignacym Trzewiczku, ale drodzy moi, przecież Portal i Trzewiczek, to to samo 🙂

A jak się skończyła moja przygoda z radiem? Hucznie. Ubzdurałem sobie, że Ślązacy mają smutne życie, bo większą jego część spędzają w kopalniach. Razem z kolegami „z łapanki” postanowiliśmy Ślązaków rozweselić. I rozweselaliśmy, podając newsy o rewolucji bikini na plażach Miami, o artyście z Cansas, który rzeźbił w krowiej kupie, rozweselaliśmy robiąc konkurs – jak zaszaleć za dwie stówy w sklepie zoologicznym. I przegieliśmy. Audycji słuchał prezydent, główny sponsor radia. Następnego dnia dostaliśmy zakaz zbliżania się do mikrofonu.

Myślicie, że czegoś mnie to nauczyło? Skąd, czułem się jak Christian Slater w „Więcej czadu”. Na szczęście nie zgarnęła mnie policja.

Tagi: Ignacy Trzewiczek, Portal
https://gambitgliwice.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/87/2014/02/IgnacyTrzewiczek-e1392387580512.jpg 300 200 Marcin Korzeniecki http://gambitgliwice.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/87/2019/04/sgp-gambit-liwice-logo.png Marcin Korzeniecki2014-02-14 15:20:542021-01-16 19:47:05Jak poznałem Ignacego
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Dlaczego Gambit?
Gotowy na Narodowy
Aeon’s End Legacy
Portalcon i na co czekam w 2021.
Portalcon 12
Parcie na szkło
Pojedynek ninja
Planszowe podziemie
http://bit.ly/SGPGambit%20http://gambitgliwice.znadplanszy.pl/kontakt/

Stowarzyszenie Gambit
zrzesza pasjonatów gier planszowych. Spotykamy się co środę w sali 33 przy ul. Barlickiego 3 w Gliwicach (od 17.00 do 21.00). Mamy stale rosnący zbiór gier, zapraszamy każdego. Wstęp wolny.

Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit
Obserwuj na Instagramie

NAJNOWSZE WPISY

  • Kohaku23 listopada 2022 - 11:09
  • Planszowa Gra Roku 20221 listopada 2022 - 11:48
  • Gra na wakacje24 lipca 2022 - 23:21
  • Carcassonne dla dwojga – czyli po co komu Zamek?15 lipca 2022 - 13:17
  • Epic: Pojedynek9 lipca 2022 - 16:42
  • Santiago11 czerwca 2022 - 09:19
  • Gry cyfrowe vs planszówki5 czerwca 2022 - 20:29
  • Dikti25 maja 2022 - 16:34
  • Tajemnicze podziemia18 maja 2022 - 00:21
  • Czy warto wskrzeszać stare gry?13 maja 2022 - 14:31

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • film
  • Gambit Kids
  • graj i oglądaj
  • polecanki
  • Recenzja
  • Top 3
  • Wywiad
  • Zapowiedzi

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • listopad 2022 (2)
  • lipiec 2022 (3)
  • czerwiec 2022 (2)
  • maj 2022 (4)
  • kwiecień 2022 (2)
  • marzec 2022 (2)
  • luty 2022 (1)
  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (2)
  • listopad 2021 (2)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (2)
  • lipiec 2021 (3)
  • czerwiec 2021 (3)
  • maj 2021 (4)
  • kwiecień 2021 (3)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (3)
  • styczeń 2021 (4)
  • grudzień 2020 (3)
  • listopad 2020 (4)
  • październik 2020 (2)
  • wrzesień 2020 (3)
  • sierpień 2020 (3)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (5)
  • maj 2020 (7)
  • kwiecień 2020 (8)
  • marzec 2020 (5)
  • luty 2020 (3)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (3)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (4)
  • wrzesień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (2)
  • czerwiec 2019 (4)
  • maj 2019 (4)
  • grudzień 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (2)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (1)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (1)
  • marzec 2015 (2)
  • luty 2014 (1)
  • grudzień 2013 (1)
  • październik 2013 (1)
  • wrzesień 2013 (1)
  • sierpień 2013 (3)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Stowarzyszenie Gier Planszowych Gambit | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Brugia Link to: Brugia Brugia Link to: Unpub Link to: Unpub Unpub
Scroll to top Scroll to top Scroll to top