Jak dostałem łomot od nastolatka
„Ludzie często grają w planszówki dla zabawy i towarzystwa. Ja siadam do gry, żeby wygrać.”
Słowa Marcina, współautora Glory: A Game of Knights, lubię czasem cytować. Organizuję turnieje planszowe lub jak mogę, biorę w nich udział. W jednym i drugim przypadku, oprócz rozgrywki, są dodatkowe emocje, bo gramy o jakąś nagrodę. A rywalizacja jest potrzebna. Wiem, że wiele osób twierdzi, że grają dla przyjemności. Jasne, że tak. Ale nie wciskajcie kitu, że nie lubicie wygrywać! Zdobycie zwycięstwa jednym punktem jest wspaniałe. I pamięta się je długo.










