Wpisy

Skyline Express

Wyskakiwałeś z pędzącego pociągu? Mnie się zdarzyło i nie dlatego, że jechałem bez biletu Podróżowałem z mamą, a w Kielcach mieliśmy przesiadkę. Zajęliśmy miejsca w pociągu, a że do odjazdu zostało trochę czasu stwierdziłem, że zdążę do sklepu. Kiedy stałem przy ladzie, usłyszałem komunikat, że mój pociąg zaraz odjeżdża.

Spanikowałem. 

Czytaj dalej

Naturalnie

Podczas egzaminu na pilarza, zdawałem test “na patyk”. Pilarz to drwal z piłą mechaniczną,  wygląda jak bohater slasherów, ale tylko ścina drzewa. Test “na patyk” polegał na tym, że egzaminator wbijał w ziemię kijek, a potem kazał ściąć drzewo tak, by spadający pień wcisnął patyk w grunt.  Ścinanie drzewa zajmuje wprawnemu pilarzowi parę minut,  wyhodowanie sosny do wieku rębnego kilkadziesiąt lat.

Czytaj dalej

Nova Luna

Moja klasa w szkole średniej składała się z samych facetów. W zasadzie gadaliśmy tylko o jednym. Pamiętam, jak nauczyciel biologii, zmęczony durnymi żartami, zapytał kiedyś, czy oprócz seksu coś jeszcze nas interesuje.

– Wpływ faz księżyca… – padło z tyłu sali.

– Tak – podchwycił z nadzieją.

– … na rozwój płciowy bobrów.

Wtedy zrozumiałem, że fazy księżyca mogą mieć olbrzymi wpływ na życie. Nie tylko bobrów. 

Uwe i Corne też o tym wiedzą, może dlatego swoją grę oparli o poetykę faz księżyca?

Czytaj dalej

Patchwork – czy gry „świąteczne” mają rację bytu?

Teraz się pewnie zastanawiasz co to gra “świąteczna”? Najprościej tłumacząc, gra w klimacie, na przykład, świąt Bożego Narodzenia. I super, są prezenty, choinka, koleś z lekką nadwagą i Ciastek ze Shreka. O co biję pianę, po co pytam, jak oczywista sprawa, że gry o świętach mają sens. 

Mają sens w święta, a poza nimi?

W tym właśnie problem, że ludzie chcą kupować gry o tematyce świątecznej w momencie, kiedy dane święta nadchodzą, a potem już niespecjalnie. Kto myśli o Bożym Narodzeniu w środku trzydziestostopniowego upału? 

Dlatego zacząłem się zastanawiać dlaczego wydawnictwo Lacerta zdecydowało się na wydanie zimowej edycji gry Patchwork. 

Czytaj dalej

Dinksy i pocztówki

Przy planszówkach są sytuacje, których nie lubię. Jedna z nich:

Ja: zagraj w Paryż miasto świateł, dwuosobówka, ładna, na pół godzinki.

Bartek: jestem kiepski w układankach, znasz grę, będziesz mieć przewagę, ale dobra, niech będzie.

Ja: przegrywam jednym punktem.

Czytaj dalej

Trylogia Kieslinga

– Roman patrz, Azul fajna gra. Gdzie te wzorki widzieliśmy? Hiszpania, Portugalia, Grecja?

– Dział łazienek w Castoramie.

Czytaj dalej