Wpisy

Pyrkonu nie będzie

Facet w garniaku, śmiga na hulajnodze, pod koszulą prześwituje mu reaktor łukowy. Mija roześmiane dziewczyny w krótkich spódniczkach. Każda ma na plecach przypięte imponujące skrzydła motyla. Trzech spidermanów wymienia się numerami telefonów, a obok Abraham Lincoln kończy kanapkę. Każdy manifestuje swoją pasję bez stresów czy zahamowań. Kiedy w zeszłym roku pierwszy raz pojechałem na Pyrkon byłem zachwycony.

Czytaj więcej

Zaraz będzie ciemno! Zamknij się!

– Będziesz Calineczką, czy Roszpunką? – Zapytał Wojtek, lat 39, informatyk – kiedy dowiedział się, że jadę na Pyrkon.

– Chciałem być muskularnym bogiem mordu – wyznałem – ale ostatnio zarzuciłem treningi i dietę fit.

Pyrkon, impreza w temacie szeroko pojętej fantastyki, skupia co roku rzesze fanów. W kwietniu Poznań odwiedziło ponad 50 000 ludzi. Większość z nich przebrała się za bohaterów popkultury. Przekrój dość szeroki: od japońskiej mangi po amerykański mit o nadludziach.

Czytaj więcej