Parcie na szkło
– Chcesz wystąpić w grze planszowej znanej na całym świecie? – kusił Marek z wydawnictwa Portal.
– Będziesz sławny – Merry trafiła dokładnie w mientkie.
Chciałem być sławny, pchać się na afisz i zostać Krzysztofem Ibiszem sceny planszowej. Chciałem, żeby na konwentach ludzie robili ze mną selfiaczki i pokazywali palcami szepcząc „to ten, właśnie on!”. Dlatego zgodziłem się wystąpić w nagraniach do Detektywa.
Nauczyłem się, że sława to nie bułka z pasztetem. Łatwo nie rozsmarujesz. Na szczęście siniaki już zeszły…

