Czy warto wskrzeszać stare gry?
No właśnie. Warto, czy nie?
Widzisz w sklepie ładną okładkę, ręka sama wędruje do portfela (lub sięga po telefon, kto dzisiaj nosi portfel?) i nagle strzał. Taki mentalny. Przecież znasz tytuł, grałeś już w niego. I nawet pozbyłeś się z kolekcji, żeby zrobić miejsce na nowe gry.
Ale okładka kusi, wspomnienia wracają. Może kupić jeszcze raz?


