Jestem Bogiem
A miałem nie pisać, bo temat mało planszowy i ortodoksyjna część fandomu będzie kręcić nosem. Ale chcę Wam pokazać bardzo planszową inicjatywę. Tak planszową jak worker placement w euro lub K6 w ameri.
Jako stowarzyszenie, postanowiliśmy zorganizować aukcję na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Facet, jak to jest planszowy temat, toś się z koniem na łby pozamieniał – pomyślisz pewnie.
Jednak nie. Mam w Gambicie ciekawych ludzi. Lubią grać, ale mają też fajne pomysły. Jeden z nich, Damian, napisał do mnie w zeszłym tygodniu z taką propozycją:
A może byśmy uruchomili aukcję na rzecz WOŚP, gdzie do wygrania będzie dzień w Gambicie. Zwycięzca będzie miał nas do dyspozycji. Zorganizujemy mu pokaz fajnych gier, ja mogę upiec sernik.
Okazało się, że w sieci są już podobne aukcje charytatywne. Stwierdziłem, że nie możemy być gorsi. Do aukcji dołożyłem kilka pomysłów: grę na pamiątkę, talon na zwycięską partię i inne rózności. Postanowiłem, że jako prezes stowarzyszenia muszę zaświecić twarzą i wybrałem swoje najbardziej geekowskie zdjęcie. Z rękawicą nieskończoności i młotem Thora. Nie bardzo wierzyłem, że akcja ma szanse na powodzenie. Damian był innego zdania.
“Ludzie teraz szukają niezapomnianych wrażeń – mówił. – Czegoś, co się długo pamięta.
Ma rację, kurcze, ma rację. Jakie gry święcą triumfy od paru lat?
Legacy.
Jednorazowe planszówki. Grasz, a podczas zabawy drzesz karty na strzępy, zaklejasz planszę naklejkami, otwierasz koperty i wyciągasz z nich niespodzianki. System legacy jest jak komputerowe gry przygodowe – przechodzisz tylko raz. Ale pamiętasz długo.
Zmienił się świat, zmieniły się gry.
Ludzie już nie chcą mieć, bo czasami mają za dużo (popatrz na półkę wstydu i przyznaj mi rację). Ludzie teraz chcą przeżyć.
A my oferujemy przeżycie.
Niby to zwykłe granie w planszówki. Ale w wyjątkowym miejscu, klimatycznym. Ze zgraną grupą ludzi, którzy potrafią się fajnie razem bawić. Ludzi, którzy do mnie piszą w pandemii “kiedy gramy, bo już się doczekać nie mogę”.
Siedemnaście lat temu powstał w Gliwicach fandom planszowy. I nadal trwa, rozwija się, ewoluuje. Zmieniają się gry, zmieniają się ludzie, a pasja jest ciągle ta sama. Ten sam zapał i ta sama zabawa.
Odpaliliśmy aukcję i jakoś nie miałem większego przekonania. A tu po dwóch dniach przekraczamy dwie stówy. Tyle co za porządną grę.
Albo ktoś nas docenił, pomyślałem, albo…
Zdjęcie zadziałało. Młot Thora i rękawica Thanosa, każdy by chciał zagrać z takim gościem.
W radiu akurat leciało “Jestem Bogiem” Paktofoniki. Poczułem, jakbym wsiadł do czerwonego Lambo.
Wrzuciłeś najbardziej durne zdjęcie jakie znalazłeś? – Żona spojrzała przez ramię. – Wyglądasz, jakbyś się tydzień nie czesał.
…
Wejdź na aukcję i licytuj. Kasa idzie na dzieciaki, które jej potrzebują. Link tutaj: aukcja – Dzień z planszówkami
A my sobie później zagramy.
I będzie serniczek.
Posłowie. Gdy piszę te słowa jest kwiecień 2021 r. i dawno po aukcji. Uzbieraliśmy 468,44 zł! Nie spodziewałem się, zwłaszcza zażartej walki w ostatnich minutach. Wiecie co? Warto było 🙂
Jeśli lubisz planszówki, zrobiłeś coś ciekawego, napisz do mnie. Może uda nam się wspólnie zrobić z tego ciekawą opowieść. Mail: sgp.gambit@gmail.com
Na blogu znajdziesz również inne formy literackie: recenzje, felietony, polecanki, gambit kids, top 3. Lubisz grać i mieszkasz w okolicach Gliwic? Zajrzyj do nas i zagraj, jak pandemia się skończy – wystarczy napisać.







