Czy dziecko wszystko zmienia?

Czy dziecko wszystko zmienia? Pytanie jak z telenoweli, ale zastanówmy się, tak na spokojnie. Dostałem ostatnio pakiet gier dla dzieci od foxgames.pl i wspomnienia wróciły…
Przed.
Jesteś panem swojego czasu. Poznajesz nowe rzeczy, nowych ludzi, dużo się dzieje. Jesteś świeżo po ślubie i razem żoną wreszcie mieszkacie na swoim. Ponieważ szanujecie siebie nawzajem, ty nie protestujesz kiedy ona rusza na szoping, ona nie buczy, kiedy wieczorem wychodzisz z domu na planszówki. Jest idealnie, jeśli oboje lubicie grać. I chodzić na zakupy. Wtedy Wasza miłość jest pełna, kompletna i przecudowna. Jak wata cukrowa, aż się nie da na to patrzeć. Obskakujecie wszystkie okoliczne konwenty. Okoliczne, czyli krajowe. Gracie średnio cztery dni w tygodniu, a w weekend zapraszacie znajomych na chillout przy kalamburach. Z filerów preferujecie Terraformację Marsa, Twigliht Imperium robicie na dwa dni, a scenariusz do Time Stories łykacie na raz. Średnio kładziecie się spać o 1.00 w nocy. Jedyny konflikt, jaki miedzy wami wybucha, to kłótnia o kolor pionków. Wiadomo, że wgrywają zielone i każdy chce nimi grać.
Po.
Odkrywasz, że bez snu można żyć. Jest to kiepskie życie, ale zawsze jakieś. Nie masz wolnego czasu, zapominasz, że kiedyś go miałeś. Po pracy pędzisz do domu, dostajesz listę i pędzisz na zakupy. Żona siedzi z dzieckiem. Zwozisz torby do domu i lecisz z powrotem, bo niezbędne są jeszcze nawilżane chusteczki/smoczek/krople na wzdęcia. Zawsze jeszcze coś jest niezbędne. Potem karmienie, kompanie, przewijanie, usypianie w różnej kolejności. O 21.00 wyczerpany padasz na łóżko, a żona z wyrzutem mówi, że masz fajnie, bo ona od miesiąca może ze dwa razy z domu wyszła. Kłócicie się głównie o to kto ma w nocy wstać na karmienie. Nienawidzisz zielonego. Zielony w pieluszce potencjalnie może oznaczać kłopoty. Infekcje wirusowe, żółtaczkę lub w najlepszym przypadku zmianę diety. Plus dwa nieprzespane tygodnie.W nic nie grasz. Śpisz na stojąco. Pierwsze gry jakie zaliczysz to memory. Kiedy możesz już z pociechą zagrać w Obłoczki, Obłędnego rycerza lub Na językach cieszysz się jak dziecko.
Potomek wszystko zmienia. Przede wszystkim przestawia Ci priorytety. Nagle okazuje się, że planszówki wcale nie są ważne. Da się bez nich wytrzymać, bo są rzeczy ważniejsze. A jeśli lubisz grać, spokojnie, wrócisz do nałogu. Pół roku, czasem rok, sytuacja się ustabilizuje i znajdziesz dwie godzinki na relaks przy planszy.
Przecież sen jest przereklamowany.

Marcin Korzeniecki.

 

Poznaj Gambit. A może z nami zagrasz? Spotkania w każdą środę w Gliwicach przy ul. Barlickiego 3 sala 33 (od 17.00 do 21.00)